Reklama

Reklama

Puchar Anglii: Arsenal Londyn - Manchester City 2-1 po dogrywce

Arsenal Londyn, po dogrywce, pokonał 2-1 (0-0) Manchester City w półfinale Pucharu Anglii na słynnym Wembley Stadium. Rywalem "Kanonierów" w finale będzie Chelsea Londyn, która w sobotę pokonała inny londyński zespół, Tottenham Hotspur 4-2.

Puchar Anglii - sprawdź terminarz i wyniki!

FA Cup był dla klubów z Londynu i Manchesteru ostatnią okazją, aby zakończyć sezon z trofeum. Przypadku nie było więc w tym, że Arsene Wenger i Pep Guardioli desygnowali do gry swoich najlepszych piłkarzy.

Kwadrans po rozpoczęciu gry o krok od zdobycia bramki był David Silva. Hiszpan wygrał pojedynek powietrzny na piątym metrze i strzałem pod poprzeczkę chciał zaskoczyć Petra Czecha. Bramkarz był jednak czujny i odbił piłkę na rzut rożny.

Reklama

Znacznie ciekawsza była druga połowa. W 62. minucie Yaya Toure wyłuskał piłkę spod nóg rywala pod własnym polem karnym i popisał się kapitalnym 35-metrowym podaniem do Sergio Aguero, który, podcinką, zaskoczył bramkarza "Kanonierów".

"The Gunners" mogli odpowiedzieć po kilkudziesięciu sekundach, ale precyzji zabrakło Mesutowi Oezilowi, który minimalnie pomylił się przy uderzeniu z linii pola karnego.

W 71. minucie, Alex Oxlade-Chamberlain dośrodkował piłkę z prawej strony, a akcję strzałem po drugiej stronie boiska zamknął Nacho Monreal, który nie dał szans Claudio Bravo.

Osiem minut później, pierwszoplanową postacią znowu był Toure. Iworyjczyk uderzył z woleja z linii pola karnego, a piłka, po palcach Czecha, trafiła w słupek londyńskiej bramki. W 82. minucie w poprzeczkę trafił z kolei Fernandinho.

Londyńczycy również mieli okazję, aby zapobiec dogrywce. Fenomenalną akcją popisał się Danny Welbeck, który minął Gaela Clichy'ego, ale strzałem z ostrego kąta nie zdołał wpakować piłki do bramki "Obywateli".

Początek dogrywki należał do Arsenalu, ale Welbeck nie zdołał silnym uderzeniem pokonać Bravo. W 100. minucie, w dużym zamieszaniu w polu karnym, piłkę do bramki skierował Alexis Sanchez. Chilijczyk wykorzystał bierność obrońców "The Citizens".

Chwilę przed zmianą stron, piękną akcję przeprowadził Raheem Sterling, a kilkadziesiąt centymetrów od samobójczego trafienia był Rob Holding. Stoper "Kanonierów" niefrasobliwie interweniował po płaskim dośrodkowaniu.

W 111. minucie "Obywatele" skontrowali Arsenal i kapitalną okazję miał Fabian Delph, ale Anglik, po podaniu Kevina De Bruyne, trafił jedynie w boczną siatkę. Kilka minut później, Belg sam spróbował strzału, ale chybił po długim rogu.

Rywalem "Kanonierów" w finale będzie Chelsea Londyn, która w sobotę pokonała inny londyński zespół, Tottenham Hotspur 4-2.

Arsenal Londyn - Manchester City 2-1 (0-0) po dogrywce

0-1 Sergio Aguero (62.)

1-1 Nacho Monreal (71.)

2-1 Alexis Sanchez (100.)

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy