Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Prezes angielskiej federacji przygnębiony brakiem Anglików w Man City

Brak angielskich piłkarzy w podstawowej jedenastce Manchesteru City, który najprawdopodobniej zdobędzie tytuł mistrza kraju, martwi prezesa angielskiej federacji Grega Dyke'a.

"W tym sezonie rozgrywki Premier League były znakomite" - powiedział Dyke brytyjskim dziennikarzom.

Reklama

"Ale niestety tylko dwóch angielskich piłkarzy gra w City, dwóch-trzech w Chelsea i nie będzie lepiej pod tym względem w przyszłym sezonie. To dość przygnębiające" - podkreślił.

Dyke chciałby, aby w angielskich zespołach większą rolę odgrywali angielscy piłkarze. Jest zdania, że sukces City odzwierciedla negatywny trend w brytyjskim futbolu.

"W poprzednim sezonie angielscy piłkarze stanowili 29 procent zawodników najlepszych czterech klubów, a teraz już tylko 23. To powód do zmartwienia" - powiedział Dyke.

W przeciwieństwie do Man City, więcej angielskich piłkarzy otrzymuje szansę gry w Liverpoolu, który przed ostatnią kolejką zachowuje teoretyczne szanse na tytuł. Steven Gerrard, Daniel Sturridge, Raheem Sterling czy Jordan Henderson są nadzieją selekcjonera reprezentacji Roya Hodgsona przez rozpoczynającym się za miesiąc Pucharem Świata. "To dobra wiadomość przed mistrzostwami świata w Brazylii" - dodał Dyke.

Wyniki, terminarz i tabela Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje