Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (19 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 3 .Manchester City (17 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 6 .Manchester United (14 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Premier League. Wielki gest Thomasa Tuchela

Mimo że Thomas Tuchel nie pracuje od kilku miesięcy we Francji i święci sukcesy z Chelsea w Londynie, Francuzi przypomnieli sobie o niemieckim szkoleniowcu. Jeden z kibiców PSG przytoczył, zweryfikowaną przez dziennikarzy, anegdotę o szlachetnym geście Tuchela wobec swojej gospodyni.

Ta historia zaczęła się źle. W ubiegłym tygodniu dziennikarz śledczy Romain Molina przytoczył szereg faktów negatywnie przedstawiających świat futbolu. Zarzucił m.in. niektórym francuskim trenerom rasizm, jednemu z piłkarzy reprezentacji Francji pobicie dwóch dziewczyn, katarskim właścicielom PSG wspieranie talibów w Afganistanie. Przedstawił wyłącznie brudny świat futbolu.

Na Twitterze dostał odpowiedź od jednego z kibiców PSG, właściciela strony Canal Supporters. Informacja została zweryfikowana przez dziennikarzy RMC Sport. Anegdota dotyczy Thomasa Tuchela, trenera PSG w latach 2018 - 2020, dzięki któremu paryżanie zagrali w finale Ligi Mistrzów. Niemiec został zwolniony w Wigilię Bożego Narodzenia. Pół roku temu wygrał Ligę Mistrzów z Chelsea.

Reklama

"Nie będę pisał tu o trenerze, każdy ma na ten temat swoje zdanie, ale napiszę o człowieku, jakim jest" - zaczął internauta. "Po przyjeździe do Francji zamieszkał w ładnym domu i rodzina Tuchela natychmiast zatrudniła gospodynię pochodzenia filipińskiego. Kobieta pracowała bardzo sumiennie, brała nadgodziny. Thomas i jego żona dowiedzieli się, że kobieta pracuje wyjątkowo ciężko, bo chce sfinansować operację serca jednego ze swoich dzieci. Thomas, nie zadając pytań, wypisał czek, żeby pokryć koszty operacji. Szlachetny gest, ale na tym nie koniec.

Kiedy dziecko i kobieta odżyli i zaczęli z optymizmem patrzeć w przyszłość, Thomas czuł się coraz bardziej zagrożony na ławce trenerskiej paryżan. W jednej z rozmów Thomas zapytał kobiety, jakie jest jej marzenie. Powiedziała, że chciałaby wrócić na Filipiny i zbudować dom, w którym żyłaby ze swoją rodziną, której nie mogła do tej pory poświęcić wiele czasu.

Czas mijał. TT został zwolniony, wyjechał do Anglii. Ale przed wyjazdem ofiarował kobiecie klucze do domu. Dziś ta kobieta jest szczęśliwą posiadaczką wystawnego domu na Filipinach".

Post internauty ma ponad 20 tys. polubień. Historię cytowało wiele poważnych francuskich mediów. Tuchel nie odniósł się do tego opisu, podobnie jak Romain Molina.

ok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje