Reklama

Reklama

Premier League. Tottenham podejmie Manchester United w hicie 31. kolejki

Piłkarze Tottenhamu Hotspur w niedzielę podejmą Manchester United w najciekawszym meczu 31. kolejki Premier League. W październiku "Koguty" niespodziewanie wygrały na Old Trafford aż 6-1, ale teraz sytuacja obu klubów jest całkowicie odmienna.

Tottenham świetnie zaczął sezon. W listopadzie podopieczni trenera Jose Moourinho nawet prowadzili w tabeli, ale w połowie grudnia dopadł ich kryzys. W efekcie londyńczycy są obecnie na piątej pozycji i czeka ich ciężka rywalizacja m.in. z Liverpoolem i Chelsea Londyn o miejsce w Top 4, które daje prawo gry w prestiżowej Lidze Mistrzów.

"Czerwone Diabły" natomiast po upokarzającej porażce 1-6 przegrały jeszcze tylko dwa z 27 spotkań w Premier League i teraz są wiceliderami z bezpieczną dziewięciopunktową przewagą nad piątą Chelsea.

Reklama

Również na europejskiej arenie drogi tych ekip rozeszły się. Tottenham niespodziewanie odpadł w 1/8 finału Ligi Europy po dwumeczu z Dinamem Zagrzeb. Manchester natomiast jest na dobrej drodze do półfinału tych rozgrywek. W czwartek pokonał na wyjeździe Granadę 2-0 w pierwszym spotkaniu 1/4 finału.

"Chcemy wygrywać każdy mecz. To jest wciąż młody zespół, który cały czas poprawia swoją grę. Zawsze staramy się atakować i stwarzać sobie szanse do zdobycia bramki" - powiedział trener "ManU" Ole Gunnar Solskjaer.

W Granadzie bramki zdobyli Marcus Rashford i Bruno Fernandes. 23-letni angielski napastnik od dłuższego czasu narzeka na przewlekły problem ze stopą, ale na niedzielę powinien być gotowy.

Po mistrzostwo kraju pewnie zmierza Manchester City. Podopieczni trenera Josepa Guardioli co prawda rozegrali o jeden mecz więcej, ale ich przewaga nad lokalnym rywalem wynosi aż 14 punktów. To oznacza, że do tytułu potrzebują tylko czterech zwycięstw w siedmiu pozostałych spotkaniach.

W sobotę "The Citizens" podejmą Leeds United Mateusza Klicha. "Pawie" do ekstraklasy wróciły po 16 sezonach przerwy i prawdopodobnie zostaną w niej na co najmniej kolejny. W tabeli są na 11. miejscu z 16 punktami przewagi nad strefą spadkową.

Z Polaków w Premier League największe powody do zadowolenia ma Łukasz Fabiański, którego West Ham United niespodziewanie jest na czwartej pozycji. W sobotę "Młoty" czeka jeden z ostatnich trudniejszych sprawdzianów w tym sezonie - podejmą trzeci w tabeli Leicester City.

West Ham nigdy nie zdobył mistrzostwa Anglii. Najwyższe, trzecie miejsce, londyńczycy zajęli w sezonie 1985/86 - za Liverpoolem i Evertonem. W europejskich pucharach nie mógł jednak wystąpić, bo wówczas angielskie kluby były wykluczone z rozgrywek, po tragicznych zamieszkach na stadionie Heysel w Brukseli.

Drużyny pozostałych Polaków zagrają w poniedziałek. Southampton Jana Bednarka na wyjeździe zmierzy się z West Bromwich Albion, a Brighton & Hove Albion Jakuba Modera podejmie Everton. Piłkarzem "Mew" jest także Michał Karbownik, ale jeszcze nie zadebiutował w lidze angielskiej.

Premier League - wyniki, terminarz i tabela



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL