Reklama

Reklama

​Premier League. Rashford wymusił na brytyjskim rządzie zmianę decyzji

Marcus Rashford stał się bohaterem mediów nie tylko na Wyspach Brytyjskich. To za sprawą napastnika Manchesteru United brytyjski rząd zmienił decyzję w sprawie pomocy dla ubogich dzieci.

O działalności charytatywnej reprezentanta Anglii robiło się coraz głośniej z tygodnia na tydzień. Z ogromną determinacją zaangażował się w walkę o zachowanie bonów żywnościowych dla ubogich dzieci. I dzisiaj triumfuje.

Rashford, przy współpracy z fundacją "Fare Share", uzbierał aż 20 milionów funtów na jedzenie dla potrzebujących. Te pieniądze pozwoliły na sfinansowanie trzech miliony posiłków. Gra toczyła się jednak o znacznie wyższą stawkę.

Oto bowiem we wtorek brytyjski rząd ogłosił, że na okres wakacji zawiesza dopłaty do wyżywienia dla najuboższych dzieci. Miało to być pokłosie kryzysu gospodarczego spowodowanego pandemią. Tego samego dnia decyzję jednak odwołano. A w ogromnej mierze przyczynił się do tego 22-letni piłkarz.

Reklama

Snajper MU wcześniej napisał list do parlamentarzystów, wzywając ich do zmiany powziętych zamiarów. Upór i determinacja zawodnika zostały nagrodzone. Dzięki temu blisko 1,3 mln dzieci nie zazna głodu.

Rząd przeznaczy na kontynuację programu pomocowego kolejne 120 milionów funtów. Jak skomentował to Rashford? "Nawet nie wiem, co powiedzieć. Spójrz tylko, co możemy zrobić, kiedy się spotkamy. TO jest Anglia w 2020 roku" - napisał na Twitterze.

Z kolei rzecznik premiera Borisa Johnsona, pytany o postawę piłkarza, skonstatował:  "Premier z zadowoleniem przyjmuje jego wkład w debatę na temat ubóstwa i szanuje fakt, że jako czołowy sportowiec wykorzystuje swoją pozycję do podkreślania ważnych kwestii".

UKi

Reklama

Reklama

Reklama