Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Premier League. Piłkarze Manchesteru United zrzekli się 30 procent pensji

Piłkarze Manchesteru United jako pierwsi w angielskiej ekstraklasie zrzekli się części swojego wynagrodzenia, aby włączyć się do walki z pandemią koronawirusa. "Czerwone Diabły" przekażą 30 procent swojej pensji lokalnym szpitalom i służbom medycznym.

Jak donosi dziennik "Daily Mail", takie rozwiązanie zaproponował kapitan zespołu Harry Maguire, a pozostali zgodzili się jednogłośnie. Manchester United zapowiedział również wcześniej, że w dalszym ciągu będzie wypłacał pełne wynagrodzenie pracownikom, którzy nie mogą obecnie wykonywać swoich obowiązków na stadionie, ponieważ rozgrywki są wstrzymane.

Reklama

Rozgrywki Premier League zostały wstrzymane 11 marca. Przerwa miała potrwać do końca kwietnia, ale w piątek władze ekstraklasy zdecydowały, że ten okres zostanie przedłużony do odwołania.

Decyzję "Czerwonych Diabłów" ogłoszono kilka godzin po tym, jak fiaskiem zakończyły się negocjacje związku zawodowego piłkarzy PFA, władz ligi i narodowej federacji (FA) na temat zbiorowego obniżenia wynagrodzeń. Kluby ponoszą ogromne straty finansowe, gdy nie ma meczów, dlatego np. w Niemczech, Hiszpanii czy we Włoszech wielu zawodników zgodziło się na duże cięcia lub nawet zupełnie zrezygnowało z pobierania pensji na jakiś czas.

Do tego namawiał też piłkarzy Premier League m.in. minister zdrowia Matt Hancock. Wywołało to oburzenie wielu z nich, m.in. byłego kapitana "ManU", a obecnie eksperta telewizyjnego Gary'ego Neville'a.

"Wezwanie piłkarzy do takiego działania przez Matta Hancocka w momencie, gdy on sam nie potrafi zatroszczyć się o testy (na koronawirusa - PAP) dla pracowników medycznych, to bezczelność!" - denerwował się na Twitterze, wplatając w tę wypowiedź przekleństwo.

Oburzenia nie krył też były zawodnik Newcastle United Joey Barton, obecnie trener występującego w trzeciej dywizji Fleetwood Town.

"NHS (narodowa służba zdrowia - przyp.) niedofinansowana i źle zarządzana od dziesięcioleci? To oczywiście wina piłkarzy Premier League. Pobudka! To tylko odwracanie uwagi od tego, jak fatalne są działania tego rządu w obliczu pandemii" - stwierdził.

O spokój i cierpliwość zaapelował z kolei jeden z najbardziej cenionych ekspertów piłkarskich na Wyspach Gary Lineker. Były reprezentant Anglii nie jest zaskoczony, że zawodnicy w jego ojczyźnie nie zdecydowali się na razie na podobny krok jak ich koledzy w Hiszpanii czy we Włoszech.

"W tych krajach wszystko działo się kilka tygodni wcześniej. Dajmy piłkarzom szansę na przyłączenie się do pomocy w tej sytuacji. Jestem przekonany, że zrobią, co należy. Jeśli się okaże, że jednak nie, to będę ich największym krytykiem. Poczekajmy, zanim ocenimy" - zaapelował.

W Wielkiej Brytanii z powodu koronawirusa zmarło już ponad 3,6 osób, większość na terenie Anglii. Stwierdzono ponad 38 tysięcy przypadków zakażenia.

mm/ co/

Dowiedz się więcej na temat: Manchester United | Harry Maguire

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje