Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (62 pkt.)
  • 2 .Manchester United (50 pkt.)
  • 3 .Leicester City (49 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (44 pkt.)
  • 6 .Liverpool FC (43 pkt.)
  • 7 .Everton (40 pkt.)
  • 8 .Tottenham Hotspur Londyn (39 pkt.)

Premier League. Najciekawiej w Manchesterze i Leicester

W 24. kolejce angielskiej ekstraklasy piłkarskiej najciekawiej zapowiadają się sobotnie mecze w Manchesterze i Leicester. Prowadzący w tabeli "The Citizens" podejmą Tottenham Hotspur, a w Leicester miejscowe "Lisy" zmierzą się z broniącym tytułu Liverpoolem.

Manchester City w ostatnich tygodniach gra rewelacyjnie. Podopieczni trenera Josepa Guardioli wygrali dziesięć minionych ligowych spotkań. W dodatku stracili w nich tylko dwie bramki. Ostatniej porażki doznali 21 listopada, w wyjazdowym meczu z... Tottenhamem (0-2).

"To, czego udało nam się dokonać w ostatnim czasie jest niesamowite. Przełom roku to najcięższy okres, więc to naprawdę wiele dla nas znaczy" - powiedział Guardiola po środowym zwycięstwie w 1/8 finału Pucharu Anglii ze Swansea City 3-1.

Biorąc bowiem pod uwagę wszystkie rozgrywki, Manchester wygrał aż 15 kolejnych spotkań. Czegoś takiego nie dokonał wcześniej żaden ekstraklasowy klub w Anglii.

W tabeli "The Citizens" mają pięć punktów przewagi nad zajmującym drugie miejsce lokalnym rywalem Manchesterem United. W dodatku "Czerwone Diabły" rozegrały o jedno spotkanie więcej.

Odmiennie ostatnie tygodnie wyglądały w Tottenhamie. "Koguty" miały świetny początek sezonu i po wygranej z ekipą Guardioli nawet prowadziły w zestawieniu. Jednak z poprzednich jedenastu ligowych meczów zdołały wygrać zaledwie trzy, z czego dwa z outsiderami rozgrywek Sheffield United oraz West Bromwich Albion, i spadły na ósme miejsce.

Wielu powodów do zadowolenia od świąt Bożego Narodzenia nie miał też Liverpool. "The Reds" wygrali tylko dwa z dziewięciu spotkań i zanotowali serię czterech meczów bez zdobytej bramki. W poprzedniej kolejce ulegli u siebie Manchesterowi City 1-4.

"W tym momencie nie wyglądamy na drużynę liczącą się w walce o tytuł" - powiedział wówczas obrońca "The Reds" Andrew Robertson.

Liverpool jest czwarty, do lidera traci już dziesięć punktów i ma rozegrany o jeden mecz więcej. Zespół trenera Juergena Kloppa musi na razie myśleć o utrzymaniu się w Top 4, co daje prawo gry w prestiżowej Lidze Mistrzów. Tuż za obrońcami tytułu, z punktem straty, są dwie londyńskie ekipy - Chelsea oraz West Ham United Łukasza Fabiańskiego.

Leicester w tabeli jest trzecie. Od Manchesteru City "Lisy" dzieli siedem punktów i także mają rozegrany o jeden mecz więcej.

Wicelider Manchester United zagra w niedzielę na wyjeździe z przedostatnim West Bromwich Albion.

Tego samego dnia Leeds United Mateusza Klicha na wyjeździe zmierzy się z Arsenalem Londyn, a Southampton Jana Bednarka podejmie Wolverhampton Wanderers. "Święci" mają fatalną serię. Przegrali pięć ostatnich spotkań, w tym 0-9 z Manchesterem United.

W poniedziałek, na zakończenie 24. kolejki West Ham podejmie ostatnie w zestawieniu Sheffield United, a Chelsea, także u siebie, zmierzy się z Newcastle United.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje