Reklama

Reklama

Premier League: Manchester United - Hull City 3-1. Dwa gole 18-letniego debiutanta

Manchester United pokonał Hull City 3-1 w zaległym meczu 34. kolejki Premier League. Dwa gole dla "Czerwonych Diabłów" strzelił debiutant - 18-letni James Wilson.

Premier League - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Przed meczem pożegnano Nemanję Vidicia, dla którego było to ostatnie spotkanie na Old Trafford w barwach "Czerwonych Diabłów". Po zakończeniu sezonu Serb zostanie piłkarzem Interu Mediolan. Vidić rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, ale szybko musiał wejść na murawę, bo w 17. minucie kontuzji nabawił się Phil Jones.

Ryan Giggs, który prowadzi Man Utd po zwolnieniu poprzedniego menedżera Davida Moyesa, wystawił w podstawowym składzie dwóch debiutantów - 20-letniego Toma Lawrence'a oraz 18-latka Jamesa Wilsona. To właśnie drugi z nich dał "Czerwonym Diabłom" prowadzenie! W 31. minucie Adnan Januzaj dośrodkował z rzutu wolnego, piłkę zgrał głową Marouane Fellaini, a Wilson strzelił nie do obrony z 9 metrów.

Reklama

Mimo że nie był to wielki mecz, to gospodarze schodząc do szatni powinni prowadzić znacznie wyżej. Przeszkodził im jednak sędzia. Już w 4. minucie popełnił koszmarny błąd puszczając grę, choć Maynor Figueroa "wyciął" w swoim polu karnym Adnana Januzaja. Drugą wpadkę arbiter zaliczył w 27. minucie, gdy nie dostrzegł, że Figueroa zagrał piłkę ręką w polu karnym. W obu sytuacjach gospodarzom należała się "jedenastka".

Zdecydowanie najlepszy na boisku był Januzaj i to z jego strony groziło gościom największe niebezpieczeństwo. W 61. minucie wypracował drugiego gola. Ruszył z kontrą na prawym skrzydle, dośrodkował na czystą pozycję do Fellainiego, i choć strzał Belga obronił Eldin Jakupovic, to 18-letni debiutant już czekał na dobitkę i okazji nie zmarnował.

Przewaga Manchesteru United była ogromna i David de Gea nie miał okazji do interwencji, a tymczasem w 63. minucie przepuścił piłkę do siatki. Matty Fryatt wypracował sobie pozycję strzelecką i idealnie huknął z prawie 30 metrów. De Gea efektownie rzucił się w kierunku piłki, ale ta wpadła do bramki tuż przy słupku.

W 70. minucie na murawie pojawił się Ryan Giggs i już po chwili miał okazję strzelecką, lecz piłka odbiła się od ręki Aleksa Bruce'a. Sędzia jednak i tym razem nie podyktował rzutu karnego. Dziewięć minut później mogło być 2-2, bo David Meyler miał znakomitą okazję, lecz gospodarzy kapitalną interwencją uratował David de Gea.

W 86. minucie Giggs wypatrzył w polu karnym niepilnowanego Robina van Persie'ego. Obrońcy zablokowali pierwszy strzał Holendra, ale poprawka była skuteczna.

Spotkanie zostało przełożone ponieważ 13 kwietnia piłkarze Hull City walczyli w półfinale Pucharu Anglii. Pokonali wówczas Sheffield United 5-3 i w finale zmierzą się z Arsenalem (17 maja).

Manchester United - Hull City 3-1 (1-0)

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL