Reklama

Reklama

Premier League. Manchester City - Arsenal Londyn 6-3

Rozgrywki w Premier League nabierają rumieńców. Lider Arsenal Londyn przegrał w sobotę na inaugurację 16. kolejki z Manchesterem City 3-6.

"The Citizens" są jednak niesamowici na własnym stadionie. To był ich ósmy mecz w lidze na Etihad Stadium i ósme zwycięstwo, dzięki któremu podopieczni Manuela Pellegriniego zbliżyli się w tabeli do "Kanonierów" na trzy punkty.

Bramki dla gospodarzy strzelali Sergio Ageuro, Alvaro Negredo, Fernandinho (dwie), David Silva i Yaya Toure. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej już w doliczonym czasie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Wojciecha Szczęsnego na Jamesie Milnerze, za który zobaczył żółtą kartkę. Polak przy straconych golach nie miał za wiele do powiedzenia.

Reklama

Dwa razy do siatki Manchesteru City trafił Theo Walcott, a raz Per Mertesacker. Arsenal w sobotę stracił nie tylko punkt, sześć goli, ale też Laurenta Koscielnego, który doznał kontuzji i w 42. minucie został zniesiony na noszach. 

Z porażki "Kanonierów" skorzystała m.in. Chelsea Londyn, która pokonała Crystal Palace 2-1 i zmniejszyła stratę w tabeli do lidera do zaledwie dwóch punktów. "The Blues" w końcówce mogli strzelić jeszcze kilka goli, ale irytowali nieskutecznością. 

W sobotę kolejne punkty stracił Southampton. "Święci", bez kontuzjowanego Artura Boruca, zremisowali na wyjeździe z Newcastle United 1-1. Był to ich drugi z rzędu ligowy remis i zarazem piąty kolejny mecz bez zwycięstwa.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL