Reklama

Reklama

Premier League. Liverpool nie zamierza grać jak Manchester City

Liverpool znów jest na czele Premier League, ale Juergen Klopp po meczu z Southamptonem musiał się tłumaczyć. – Ludzie chcą, byśmy grali jak Manchester City. Ale dlaczego mielibyśmy to robić? – rozkłada ręce trener „The Reds”.

Zespół Kloppa wygrał 3-1, ale zwycięstwo nie przyszło mu łatwo. Piłkarze z miasta Beatlesów przegrywali z drużyną Jana Bednarka i dopiero w ostatnich minutach odwrócili losy meczu.

I choć dzięki wygranej Liverpool znów jest na czele tabeli, Klopp po meczu bronił się przed atakami krytyków.

- Za nami kilka występów, w których nie prezentowaliśmy najwyższego poziomu, ale wciąż jesteśmy w grze - podkreśla niemiecki szkoleniowiec. - Ludzie chcą, byśmy grali jak City. Ale nie jesteśmy w stanie. Zresztą, dlaczego mielibyśmy to robić? Mamy własny styl i dobry sposób na wygrywanie.

Reklama

W tym sezonie rywalizacja o tytuł mistrza Anglii jest niezwykle zacięta. Brytyjscy dziennikarze wyliczyli, że lider tabeli zmieniał się aż 25 razy - od 1945 r. taką sytuację widziano w Anglii tylko dwukrotnie. Na pięć meczów przed końcem rozgrywek Liverpool ma o dwa punkty więcej od City, ale rywale rozegrali o jeden mecz mniej.

- To trudny rok dla wszystkich. Trzeba zdobyć 70-75 punktów, by dostać się do Ligi Mistrzów, do tytułu będzie potrzeba ponad 90. Bierzemy jednak udział w wyścigu, to fajna sprawa - zaznacza Klopp.

Premier League: tabela, wyniki i terminarz

DG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL