Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Premier League. Liverpool - Leeds United 4-3 w meczu 1. kolejki

Warto było czekać na powrót Premier League! Mogą to powiedzieć nie tylko kibice Liverpoolu, ale i fani Leeds United, którzy na awans swojej drużyny do elity czekali 16 lat. "Pawie" przegrały wprawdzie z "The Reds" 3-4, lecz odważnie postawiły się mistrzowi Anglii, sprawiając mu ogromne problemy. Jedną z bramek strzelił Mateusz Klich - ważna postać w ekipie trenera Marcela Bielsy.

To co najlepsze w tym spotkaniu działo się przed przerwą. Liverpool objął prowadzenie już w czwartej minucie po rzucie karnym, który pewnie wykorzystał Mohamed Salah. Na odpowiedź gości nie trzeba było jednak długo czekać.

Reklama

Osiem minut później świetną akcją indywidualną błysnął Jack Harrison. Anglik z łatwością ograł dwóch rywali i płaskim strzałem z kilkunastu metrów pokonał Alissona Beckera.

Na kolejnego gola także trzeba było poczekać osiem minut. Po tym czasie na listę strzelców wpisał się Virgil van Dijk. Holender po rzucie rożnym uderzył głową tak mocno, że stojący na linii bramkowej golkiper Illan Meslier wpadł z piłką do siatki.

Van Dijk nie mógł jednak długo cieszyć się z bramki. Stosunkowo szybko popełnił koszmary błąd, po którym złapał się za głowę. Stoper "The Reds" próbował przyjąć piłkę we własnym polem karnym. Ta jednak odbiła się od jego nogi, co wykorzystał Patrick Bamford, który dopadł do niej i doprowadził do wyrównania.

Dowiedz się więcej na temat: Leeds United | Liverpool FC | Premier Legue | Mateusz Klich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje