Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Premier League: Liverpool i Manchester City wygrały po ciężkich przeprawach

Lider angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Liverpool przegrywał do 87. minuty na boisku beniaminka Aston Villi, ale ostatecznie zwyciężył 2-1 w 11. kolejce. Długo męczył się również mistrz i wicelider Manchester City, jednak też wygrał 2-1 - z Southampton FC Jana Bednarka.

W sobotnich meczach Premier League długo zanosiło się na niespodzianki. W Birmingham Aston Villa prowadziła od 21. minuty po golu Egipcjanina Trezegueta. Taki wynik utrzymywał się aż do 87. minuty, ale wówczas wyrównał Szkot Andy Robertson, a w doliczonym czasie zwycięstwo "The Reds" zapewnił Sadio Mane.

Senegalczyk popisał się sprytnym uderzeniem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ubiegając obrońców rywali.

- To było perfekcyjne podanie z rzutu różnego, a na koniec miałem nawet trochę szczęścia, że piłka wpadła do siatki - przyznał skromnie Mane.

Reklama

- Dzisiaj to nie był najlepszy występ w naszym wykonaniu, ale zasłużyliśmy na trzy punkty - dodał Senegalczyk.

Lider ma 31 punktów i wciąż o sześć wyprzedza Manchester City. Obrońców tytułu czekało w sobotę teoretycznie łatwe zadanie, bowiem grali u siebie z osiemnastym w tabeli Southampton FC. "Święci" w poprzedniej kolejce przegrali u siebie z Leicester City aż 0-9, a w miniony wtorek ulegli w Pucharze Ligi na wyjeździe... właśnie Manchesterowi City 1-3.

Jak to jednak często w futbolu bywa, teoretycznie łatwy mecz okazał się dla faworytów trudny. Southampton prowadził niespodziewanie od 13. minuty (James Ward-Prowse). Gospodarze rzucili się do ataków, ale ich napór długo nie przynosił skutku.

Podopieczni Pepa Guardioli wyrównali dopiero w 70. minucie po golu Argentyńczyka Sergio Aguero, dla którego było to dziewiąte trafienie w sezonie.

W 86. minucie zwycięstwo mistrzom Anglii zapewnił Kyle Walker.

- To była szalona gra. Zawsze jest ciężko walczyć przeciwko drużynie broniącej się całą jedenastką. Ciągle pukaliśmy do drzwi i na szczęście dla mnie drzwi w końcu się otworzyły - przyznał Walker.

W ekipie z Southampton do 88. minuty grał Bednarek.

Nie wiedzie się dziesiątemu w tabeli Manchesterowi United. Tym razem "Czerwone Diabły" uległy na wyjeździe siódmemu AFC Bournemouth 0-1 po golu Norwega Joshuy Kinga. Rezerwowym bramkarzem zwycięskiej ekipy był Artur Boruc.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama