Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Premier League. Jose Mourinho zachwycony kłótnią Hugo Llorisa i Heung-Min Sona

W przerwie meczu Premier League Tottenham - Everton (1-0) doszło do ostrej kłótni Hugo Llorisa z Heung-Min Sonem. Gwiazdorów "Kogutów musieli rozdzielać koledzy z drużyny. Zaskakująco zareagował na ten incydent trener Tottenhamu Jose Mourinho. Portugalczyk stwierdził, że sprzeczka, która omal nie zakończyła się rękoczynami, była... "piękna".

Tottenham prowadził od 24. minuty po samobójczym golu Michaela Keane'a. Mimo to w przerwie do oczu skoczyli sobie Lloris i Son. Krewkich zawodników musieli rozdzielać Giovani Lo Celso i Harry Winks.

Reklama

Lloris przyznał po meczu, że gniew wywołał u niego brak odpowiedniego zaangażowania kolegów z drużyny. Mourinho natomiast sugerował, że kłótnia była wynikiem słabych ostatnio wyników zespołu. Portugalczyk zapytany o opinię na temat sprzeczki stwierdził krótko: "Piękna".

"Prawdopodobnie jest to konsekwencja naszych spotkań. Jeśli kogoś można za to winić, to tylko mnie. Byłem krytyczny wobec swoich podopiecznych, ponieważ moim zdaniem nie wymagają wystarczająco dużo wobec siebie i innych. Poprosiłem ich, żeby dali z siebie wszystko" - tłumaczył Mourinho.

"Sonny to chłopak, którego wszyscy kochają. W tej sytuacji kapitan pomyślał, że powinien wykazać większe zaangażowanie, podjąć większy wysiłek dla zespołu. Pewnie padło kilka złych słów. Byłem bardzo zadowolony. W przerwie powiedziałem im, że kiedy dochodzi do takiej sytuacji, to nie mam wątpliwości, że będą się trzymać razem do końca" - podkreślił "The Special One".

Dowiedz się więcej na temat: Jose Mourinho | Hugo Lloris | Heung-Min Son | Tottenham Hotspur

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje