Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (22 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (21 pkt.)
  • 3 .Manchester City (20 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (17 pkt.)
  • 5 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 6 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 7 .Manchester United (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Premier League. Guardiola: Sane odejdzie z Manchesteru City

Pep Guardiola potwierdził, że Leroy Sane odrzucił wszystkie oferty przedłużenia kontraktu z Manchesterem City. Wszystko wskazuje na to, że niemiecki skrzydłowy wkrótce zostanie piłkarzem Bayernu Monachium. To świetna wiadomość dla Roberta Lewandowskiego, który już miesiąc temu wyrażał się o reprezentancie Niemiec w samych superlatywach.

- Mogę tylko powiedzieć, że jest świetnym graczem o wielkich umiejętnościach, który potrafi bardzo dobrze współpracować z kolegami z drużyny. Nie tylko w Premier League lub Lidze Mistrzów, widzieliśmy już, co potrafi także w Schalke. Z pewnością pomógłby nam znaleźć nowe rozwiązania w grze - wyrażał uznanie względem 24-letniego skrzydłowego "Lewy".

- Leroy odrzucił oferty przedłużenia kontraktu. Wszyscy o tym wiedzą - potwierdził szkoleniowiec Manchesteru City. Według "Obywateli" klub nawet trzykrotnie przedstawiał mu kolejne propozycje, ale Sane za każdym razem odmawiał przedłużenia kontraktu.

Reklama

Od dawna mówi się, że Sane jest już jedną nogą w Bayernie Monachium. Niemiec prawdopodobnie trafiłby już tam latem 2019 roku, gdyby nie nabawił się poważnej kontuzji.

- Jeżeli pod koniec sezonu dwa kluby osiągną porozumienie, to odejdzie. W przeciwnym wypadku odejdzie po wygaśnięciu umowy - dodał Guardiola, zapytany o przenosiny skrzydłowego do Bayernu.

Obecna umowa Sane wygasa 30 czerwca 2021 roku. 24-latek trafił do Anglii latem 2016 roku z Schalke 04 Gelsenkirchen za kwotę 52 mln euro.

To właśnie kwota odstępnego ma być obecnie kością niezgody pomiędzy Manchesterem City a Bayernem. Mistrzowie Niemiec są skłonni zapłacić 40 mln euro, "Obywatele" żądają nawet dwa razy większej stawki.

Bawarczycy są przekonani, że Sane prędzej czy później trafi do Monachium. Nie chcą jednak płacić aż tak gigantycznych pieniędzy za piłkarza, który przez ostatni rok leczył kontuzję.

Na podobny zabieg Bayern zdecydował się bowiem sprowadzając kontuzjowanego Lucasa Hernandeza z Atletico Madryt. Bayern zapłacił za niego właśnie 80 mln euro, czyniąc go najdroższym transferem w historii klubu. 

Pierwszy sezon Hernandeza w Bayernie nie był jednak specjalnie udany. Zawodnik sporo czasu spędzał w gabinetach lekarskich, a na boisku przegrywał rywalizację - na środku obrony z Davidem Alabą oraz Jeromem Boatengiem, a na lewej stronie z odkryciem sezonu, Alphonso Daviesem.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje