Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (19 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 3 .Manchester City (17 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 6 .Manchester United (14 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Premier League. Fabiański chce obronić West Ham przed spadkiem

W 35. kolejce angielskiej Premier League ważne spotkanie czeka West Ham United, którego bramkarzem jest Łukasz Fabiański. "Młoty" mają tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, a w sobotę zagrają na wyjeździe z zamykającym tabelę Norwich City.

"Kanarki" szanse na pozostanie w Premier League mają tylko teoretyczne, a porażka z West Ham spowoduje, że już na pewno zostaną zdegradowane. Sytuacja West Ham tak trudna obecnie nie jest. Z czterech ostatnich meczów aż trzy londyńczycy rozegrają z drużynami walczącymi o utrzymanie. Każde będzie więc niezwykle ważne.

"Na mecz z Norwich musimy patrzeć jak na doskonałą okazję do poprawienia naszej sytuacji, zwiększenia przewagi nad strefą spadkową. Właśnie to postaramy się zrobić" - powiedział Fabiański, cytowany przez stronę internetową klubu.

Reklama

W środę mimo wielu stworzonych okazji jego zespół przegrał u siebie z Burnley 0-1. "Mieliśmy wyjątkowego pecha. Nie ma powodu, aby popadać w pesymizm. Wiemy jaka jest nasza sytuacja i o co walczymy" - podkreślił polski bramkarz.

West Ham zgromadził 31 punktów i w tabeli jest 16. Taki sam dorobek ma 17. Watford. Dalej jest otwierające strefę spadkową AFC Bournemouth (28 pkt), Aston Villa (27) i Norwich (21). "Młoty" czekają jeszcze spotkania z Watfordem, Aston Villą i walczącym o miejsce w Top4 Manchesterem United. W lidze angielskiej o kolejności w tabeli w przypadku równej liczby punktów decyduje bilans bramek, a ten londyńczycy mają znacznie korzystniejszy niż ekipy w strefie spadkowej.

"Wszystkie drużyny będące w takiej sytuacji jak my mają to samo wrażenie, że każde spotkanie jest jak finał, w którym stawka jest ogromna. To zawsze siedzi w głowie, dlatego trzeba starać się zachować spokój, aby móc pokazać w pełni swoje umiejętności" - ocenił Fabiański.

Trudne zadanie czeka Jana Bednarka, który razem z kolegami z Southamptonu spróbuje w poniedziałek na Old Trafford zatrzymać rozpędzony Manchester United. "Święci" zajmują 12. miejsce i są już pewni pozostania w ekstraklasie. Man Utd natomiast plasuje się na piątej pozycji i zaciekle walczy o najlepszą czwórkę, która ma prawo gry w Lidze Mistrzów. "Czerwone Diabły" wygrały cztery ostatnie mecze i w każdym zdobywały po co najmniej trzy gole. Do trzeciej Chelsea Londyn tracą dwa punkty, a do czwartego Leicester City już tylko punkt.

"The Blues" w sobotę zagrają na wyjeździe z Sheffield United, a "Lisy" dzień później czeka spotkanie w Bournemouth. Mistrzostwo już wcześniej zapewnił sobie Liverpool. Podopieczni trenera Juergena Kloppa wciąż walczą jednak o różne rekordy, czy przedłużanie serii.

"The Reds" śrubują obecnie rekord liczby kolejnych zwycięstw na własnym stadionie. W sobotę, w meczu z Burnley staną przed szansą odniesienia 25. wygranej z rzędu u siebie. Niepokonani na Anfield są natomiast od 57 spotkań, czyli od 23 kwietnia 2017 roku.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

wkp/ co/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje