Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (35 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (34 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (33 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (27 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (25 pkt.)
  • 6 .Manchester United (24 pkt.)
  • 7 .Arsenal Londyn (23 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (21 pkt.)

Premier League. Eric Dier zawieszony na cztery mecze

Obrońca Tottenhamu Eric Dier został zawieszony na cztery mecze za konfrontację z kibicem na trybunach. Reprezentant Anglii ma również zapłacić 40 tysięcy funtów grzywny.

Incydent miał miejsce 4 marca tuż po zakończeniu spotkania FA Cup Tottenham - Norwich, które "Koguty" przegrały po rzutach karnych. Dier zauważył, że jeden z fanów obraża jego brata na widowni. 26-letni zawodnik ruszył na odsiecz. Wspiął się na trybuny i doszło do konfrontacji z kibicem. Policja wszczęła dochodzenie, ale szybko zamknęła sprawę, bo nikt fizycznie nie ucierpiał. Mimo to Angielska Federacja Piłkarska (FA) postanowiła ukarać obrońcę Tottenhamu.

"Eric Dier został zawieszony na cztery mecze ze skutkiem natychmiastowym i ukarany grzywną w wysokości 40 tysięcy funtów" - czytamy w komunikacie. "Zawodnik Tottenhamu Hotspur FC przyznał, że jego zachowanie po zakończeniu spotkania z Norwich City w Pucharze Anglii 4 marca 2020 r. były niewłaściwe, ale zaprzeczył, że doszło do gróźb. Niezależna komisja uznała, że ​działania Erica Diera stanowi zagrożenie" - dodała FA.

Kara wyklucza Diera prawie ze wszystkich meczów Premier League, które pozostały do rozegrania w tym sezonie. Piłkarz będzie mógł zagrać dopiero przeciwko Crystal Palace w ostatniej 38. kolejce. To na pewno nie jest dobra wiadomość dla trenera Tottenhamu Jose Mourinho, który od początku stanął w obronie swojego zawodnika. 

Portugalczyk mówił niedawno, że nie spodziewa się konsekwencji dla Diera po tym, jak FA zdecydowała nie karać Matteo Guendouziego z Arsenalu, który złapał za szyję napastnika napastnika Brighton & Hove Albion Neala Maupaya.

Reklama

RK

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. 

Sprawdź szczegóły >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne