Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (22 pkt.)
  • 2 .Manchester City (20 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 6 .Manchester United (14 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Premier League. Chelsea zagra w Lidze Mistrzów, Manchester United - nie

Piłkarze Manchesteru United zremisowali na wyjeździe z zamykającym tabelę Huddersfield Town 1-1 w meczu 37. kolejki angielskiej ekstraklasy i stracili szanse na zajęcie miejsca dającego prawo gry w Lidze Mistrzów. Na pewno wystąpi w niej za to Chelsea Londyn.

Początek nie zwiastował problemów "Czerwonych Diabłów", bo już w ósmej minucie prowadzenie dał im Scott McTominay. Później jednak ich gra przypominała bicie głową w mur. Goście dłużej utrzymywali się przy piłce, oddali więcej strzałów, ale nic konkretnego już z tego nie wynikło. Dwukrotnie w poprzeczkę trafił Paul Pogba.

W dodatku w 60. minucie fatalny błąd popełnił Luke Shaw. Obrońca MU nie trafił w wybitą przez bramkarza Huddersfield piłkę i Isaac Mbenza znalazł się w sytuacji sam na sam z Davidem de Geą. Belg tak dogodnej okazji nie zmarnował.

Reklama

Podopieczni trenera Ole Gunnara Solskjaera tym samym stracili szanse na zajęcie miejsca w najlepszej czwórce i nie zagrają w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Rywalizację w Premier League zakończą albo na obecnie zajmowanej szóstej pozycji, albo na piątej.

- Nie zdobyliśmy odpowiednio dużo punktów, nie wygraliśmy dostatecznie dużo meczów. Obecnie niestety właśnie w tym miejscu się znajdujemy. Nie żyjemy w świecie fantazji i mamy świadomość, że dwie najlepsze drużyny (Manchester City i Liverpool - red.) są poza naszym zasięgiem, ale nie powinniśmy też być poza najlepszą czwórką - przyznał norweski szkoleniowiec.

Udział w LM zapewniła sobie za to Chelsea, która w Londynie pokonała Watford 3-0 i awansowała na trzecie miejsce. Gole w drugiej połowie zdobyli Ruben Loftus-Cheek, David Luiz i Gonzalo Higuain.

Czwarty jest Tottenham Hotspur, który już w sobotę uległ na wyjeździe AFC Bournemouth 0-1. Przed ostatnią kolejką "Koguty" o trzy punkty wyprzedzają Arsenal Londyn, a ponieważ mają aż o osiem lepszą różnicę bramek, to prawdopodobnie nie zostaną już wyprzedzeni.

Piłkarze Arsenalu w niedzielę niespodziewanie zremisowali u siebie z Brighton & Hove Albion 1-1 i po zakończeniu meczu żegnały ich gwizdy kibiców. Obie bramki padły z rzutów karnych. Dla gospodarzy trafił Pierre-Emerick Aubameyang (9. minuta), a dla Brighton Glenn Murray (61.).

Bardziej realne niż wyprzedzenie Tottenhamu jest to, że "Kanonierzy" wygrają Ligę Europejską i tą drogą uzyskają prawo gry w LM. W pierwszym półfinale pokonali na własnym obiekcie Valencię 3-1.

Obecnie liderem tabeli jest Liverpool, który o dwa punkty wyprzedza Manchester City. Obrońcy tytułu rozegrali jednak o jeden mecz mniej; w poniedziałek podejmą Leicester City.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje