Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Premier League: Chelsea - Arsenal 6-0

Chelsea wygrała z Arsenalem w derbach Londynu w Premier League aż 6-0. Już po 17. minutach gospodarze prowadzili 3-0, a Arsenal grał w dziesiątkę. Szokujący błąd popełnił sędzia, który wyrzucił z boiska niewłaściwego zawodnika. Arsene Wenger w sobotę prowadził "Kanonierów" po raz 1000. w karierze.

Francuz chciał przy pomocy wygranej udowodnić szkoleniowcowi "The Blues" Jose Mourinho, że nie jest specjalistą od porażek, co niedawno zarzucił mu Portugalczyk, ale to mu się zupełnie nie udało.

Reklama

W czwartej minucie goście byli bliscy szczęścia. Tomasz Rosicky zagrał prostopadle do Oliviera Girouda, ale strzał tego ostatniego znakomicie obronił Petr Czech.

W kolejnych minutach rozegrał się dramat Arsenalu. Najpierw Andre Schuerrle wyprowadził kontrę, którą zakończył precyzyjnym strzałem Samuel Eto'o. Wyciągnięty jak struna Szczęsny nie sięgnął piłki.

W siódmej minucie było już 2-0 dla podopiecznych Mourinha. Schuerrle znów ruszył z piłką w kierunku bramki gości, tym razem jednak sam zakończył akcję mocnym uderzeniem przy słupku.

Eto'o szybko zrobił, co do niego należało, więc już w 10. minucie mógł opuścić boisko. Kontuzjowanego Kameruńczyka zastąpił Fernando Torres.

Po kwadransie gry na boisku Chelsea nastąpiło niemałe zamieszanie. Po strzale Edena Hazarda piłkę ręką odbił Alex-Oxlade Chamberlain. Sędzia Andre Marriner po długich konsultacjach słusznie wskazał na "wapno", tyle tylko, że zamiast Chamberlaina z boiska wyrzucił Kierana Gibbsa. Hazard nie pomylił się z "jedenastki" i sytuacja gości był już więcej niż beznadziejna.

W 30. minucie po strzale zza pola karnego Luiza piłka odbiła się od Schuerrle, ale Szczęsny kapitalną interwencją uratował swój zespół.

Tuż przed przerwą gospodarze za sprawą Oscara podwyższyli na 4-0. Brazylijczyk strzałem z bliska pokonał Szczęsnego, finalizując akcję i podanie z prawej strony Torresa.

Zaraz po przerwie gospodarze zmarnowali szansę na kolejną bramkę. Torres ruszył z indywidualną akcją, lecz w ostatniej chwili został zablokowany. Zamiast niego akcję zakończył mocnym strzałem Luiz, lecz Szczęsny odbił piłkę na rzut rożny.

W 63. minucie z linii pola karnego uderzał Oscar, lecz nie udało mu się zaskoczyć polskiego bramkarza. Trzy minuty później Brazylijczyk miał już więcej szczęścia. Po jego strzale z 17 metrów piłka skozłowała przed interweniującym Szczęsnym i po jego rękach wpadła do siatki. W 68. minucie bramkarza Arsenalu próbował pokonać Luiz, Polak wypuścił piłkę po jego uderzeniu, ale zdążył ja złapać wyprzedzając starającego się dobić strzał kolegi Torresa.

To nie był jednak koniec festiwalu bramkowego Chelsea. W 71. minucie Nemanja Matić prostopadle zagrał do wprowadzonego przed chwilą Mohameda Salaha, który w sytuacji sam na sam pokonał Szczęsnego.

W doliczonym czasie z dystansu strzelił Rosicky, ale stojący w bramce jego rodak Czech nie dał się zaskoczyć. Po chwili sędzia zakończył to widowisko. "The Blues" z 69 punktami pozostaną liderem Premier League, Arsenal traci do nich już siedem punktów, ale ma jeden rozegrany mecz mniej.

Potknięcie Arsenalu wykorzystały Liverpool FC i Manchester City. "The Reds" pokonali na wyjeździe Cardiff City 6-3. Gospodarze dzielnie walczyli w pierwszej połowie, w której prowadzili 1-0 (Jordon Mutch dziewiąta minuta), 2-1 (Fraizer Campbell (25.), ale gościom za każdym razem udało się wyrównać - Luis Suarez 16. i Martin Szkrtel 41.

Liverpool popis zaczął po przerwie. W 54. minucie do siatki po raz drugi w sobotę trafił Słowak Szkrtel,w 60. kolejnego gola dodał Suarez, w 75. Daniel Sturridge, a już w doliczonym czasie hat-tricka skompletował Suarez, dla którego było to 28. trafienie w tym sezonie Premier League. Festiwal strzelecki "The Reds" w 88. minucie przerwał Mutch.

Liverpool jest drugi w tabeli tracąc cztery punkty do Chelsea, ale, podobnie jak Arsenal, ma jeden mecz zaległy.

Na trzecie miejsce awansował Manchester City, który na własnym stadionie wygrał z Fulham 5-0. Trzy gole strzelił Yaya Toure. Iworyjczyk najpierw dwa razy skutecznie wykonał rzuty karne (28. i 54. minuta), a dodał do tego jeszcze trafienie z 65. W końcówce spotkania dwa gole strzelili Fernandinho (84.) i Martin Demichelis (88. minuta).

"The Citizens" tracą do liderujących "The Blues" sześć punktów, ale mają trzy mecze zaległe, a pierwszy z nich rozegrają już we wtorek, gdy w derbach Manchesteru przyjadą na Old Trafford.

Chelsea - Arsenal 6-0

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje