Reklama

Reklama

  • 1 .Tottenham Hotspur Londyn (20 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (20 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (18 pkt.)
  • 4 .Leicester City (18 pkt.)
  • 5 .Southampton FC (17 pkt.)
  • 6 .Everton (16 pkt.)
  • 7 .Aston Villa FC (15 pkt.)
  • 8 .West Ham United FC (14 pkt.)

Premier League. Burmistrz Liverpoolu: Pomysł wznowienia gry skazany na porażkę

Burmistrz Liverpoolu Joe Anderson uważa, że plan wznowienia sezonu angielskiej Premier League w dobie pandemii koronawirusa to pomysł skazany na porażkę. Obawia się, że mieszkańcy mimo zakazów będą zbierać się na ulicach miasta i przed stadionem Anfield.

Premier League, podobnie jak większość innych rozgrywek piłkarskich na świecie, pauzuje od półtora miesiąca i na razie nie ma oficjalnego terminu powrotu do rywalizacji. Niedawno "The Times" poinformował, że najbardziej prawdopodobną datą jest 8 czerwca. Na piątek planowana jest wideokonferencja przedstawicieli wszystkich klubów.

Reklama

Liderem po 29 kolejkach jest Liverpool, który o 25 punktów wyprzedza drugi w tabeli i broniący tytułu Manchester City. To oznacza, że "The Reds" są o krok od zdobycia pierwszego od 1990 roku tytułu i to właśnie reakcji mieszkańców na to wydarzenie szczególnie obawia się Anderson.

"Nawet jeśli mecze będą za zamkniętymi drzwiami (bez kibiców na trybunach - przyp. red.), wiele tysięcy ludzi przyjdzie pod Anfield. Niewielu przejęłoby się tym co mówimy i trzymało się z daleka od stadionu, tłumy przyjechałyby świętować (tytuł - przyp. red.), więc to jest pomysł skazany na porażkę" - powiedział burmistrz "Miasta Beatlesów", cytowany w internetowym serwisie BBC.

Jego zdaniem nie rozwiązuje problemu propozycja, aby rozgrywać mecze na kilku wybranych neutralnych stadionach.

"Nawet wtedy spodziewałbym się przyjazdu wielu kibiców pod Anfield i nie dziwię się, że to martwi policję. To naprawdę ogromny kłopot dla nas. Trudno byłoby policji sprawić, aby ludzie trzymali odpowiednie odległości od siebie. Trudno jest nawet powstrzymać ludzi od zbierania się w parkach, gdy jest ładna pogoda, szczególnie dotyczy to młodzieży. Boję się, że po prostu zignorowano by wszystkie zalecenia" - dodał burmistrz.

Nie ukrywa on, że jego zdaniem przedwczesne zakończenie sezonu to jedyne rozsądne rozwiązanie.

"To nie chodzi tylko o Liverpool, który przekonująco triumfował w lidze i zasługuje na to, aby być uznanym za mistrza. Najważniejsze w tym wszystkim jest zdrowie, bezpieczeństwo i ludzkie życie. Futbol powinien być na drugim miejscu przy podejmowaniu takich decyzji" - zaznaczył Anderson.

W Wielkiej Brytanii na COVID-19 oficjalnie zmarło dotychczas ponad 26 tysięcy osób, z tego ok. 300 w szpitalach w Liverpoolu.

Wyniki i tabela Premier League

Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Liverpool FC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje