Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Premier League: Arsenal Londyn - Manchester City 2-1

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 17. kolejki Premier League Arsenal Londyn pokonał Manchester City 2-1. "Kanonierzy" w pełni zasłużyli na wygraną i utrzymali się na drugim miejscu w tabeli.

Premier League - sprawdź wyniki, tabele, terminarz

Po tym spotkaniu okazało się, która z tych drużyn święta Bożego Narodzenia spędzi jako wicelider tabeli. Sensacyjnie na pierwszym miejscu jest drużyna Leicester City, w której składzie występuje Marcin Wasilewski. Ani Arsenal, ani Manchester City nie pomyślały przed sezonem, że tak będzie wyglądać tabela prawie na półmetku rozgrywek.

Reklama

W obu drużynach zabrakło kilku czołowych graczy. Arsenal grał dokładnie tą samą jedenastkę, która wystąpiła przeciwko Aston Villa. W składzie City nastąpiło kilka zmian: Sergio Aguero zastąpił Wilfrieda Bony'ego, Kevin de Bruyne Jesusa Navasa, a Fabian Delph Raheema Sterlinga.

Początek poniedziałkowego spotkania był bardzo spokojny. Żadna z drużyn nie podkręcała tempa, a piłkarze podchodzili do przeciwników z dużym szacunkiem.

W 22. minucie znakomitą akcję prawą stroną przeprowadził de Bruyne. Belg zszedł do środka i uderzył lewą nogą, ale czujny był Petr Czech i wybił piłkę na rzut rożny.

W 31. minucie zrobiło się ostro w środku pola. Joel Campbell był dwukrotnie faulowany, ale sędzia zastosował przywilej korzyści. Arsenal stracił piłkę, a na Emirates Stadium rozległy się gwizdy.

Chwilę potem powinno być 0-1. Dwoma podaniami goście rozmontowali obronę Arsenalu, a minimalnie pomylił się Kevin de Bruyne!

Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. W kolejnej akcji Mesut Oezil dograł do Theo Walcotta, a ten huknął jak z armaty i było 1-0! To był pierwszy strzał gospodarzy w tym spotkaniu i... 14. asysta Oezila w tym sezonie.

Już w doliczonym czasie gry Niemiec zaliczył 15. asystę. Doskonale dograł do Oliviera Giroud, a Francuz strzelił między nogami interweniującego Joe Harta. 2-0 do przerwy to był nokaut!

W 53. minucie powinno być 3-0. Campbell dostał podanie z lewej strony od Nacho Monreala, ale jego strzał wybronił Hart. Chwilę potem znów bramkarz City popisał się dwiema znakomitymi interwencjami - po strzałach Campbella i Aarona Ramseya.

Arsenal miał sytuację pod kontrolą, ale w 82. minucie obudzili się goście. Yaya Toure uderzył jakby od niechcenia, ale piłka wpadła w okienko bramki Czecha i było 2-1. Chwilę potem próbował Bony, ale jego strzał został zablokowany.

W ostatnich minutach do ataku rzucili się goście, którzy poczuli krew. Próbował Toure, także de Bruyne, ale do końca wynik nie uległ zmianie.

Dzięki tej wygranej Arsenal odskoczył drużynie z Manchesteru na cztery punkty. Traci też tylko dwa do liderującego Leicester.

Arsenal Londyn - Manchester City 2-1 (2-0)

Gole: Walcott (33.), Giroud (45. + 1.), - Toure (82.)

Arsenal - Man City - Sprawdź raport pomeczowy!

Dowiedz się więcej na temat: Arsenal Londyn | Manchester City

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje