Reklama

Reklama

Premier League. Adama Traore nie odrzuca transferu do Realu Madryt

Wychowanek FC Barcelona grający w Realu Madryt? To wydaje się niemożliwe. Kłam tej teorii może jednak zadać Adama Traore, który - choć rozwijał się piłkarsko w słynnej La Masii - nie wyklucza przenosin do Realu Madryt.

Droga do ewentualnego transferu 23-latka do ekipy "Królewskich" jest rzecz jasna długa i pełna wielu przeszkód. Posiadający malijski paszport zawodnik pokonuje ją jednak dość szybko, jak kolejne metry na boiskach Premier League.

Traore jest jednym z objawień obecnego sezonu na Wyspach. Jego siła, dynamika i spryt często sieją popłoch w obozie rywala. Skrzydłowy chce utwierdzić swoją markę w drużynie Wolverhampton i całej piłkarskiej Anglii. Myśli jednak także o przyszłości i - choć jest wychowankiem FC Barcelona - nie wyklucza transferu do Realu Madryt.

Reklama

23-latek poruszył ten temat w rozmowie z hiszpańską telewizją La Sexta.

- Jeśli nie miałbym możliwości powrotu do Barcelony i musiałbym dołączyć do Realu, zrobiłbym to. Nie zamykam przed sobą żadnych drzwi - stwierdził Traore.

Skrzydłowy rozwijał swój talent w szkółce "Dumy Katalonii" i występował głównie w rezerwach. Zaliczył jednak także cztery występy w pierwszej drużynie. W debiucie z Granadą zastąpił na murawie Neymara. Później jednak drogi piłkarza z Barceloną rozeszły się.

- Doszło do nieporozumienia między mną, a klubem. Moje odejście nie było najlepsze, ale zachowałem tę historię dla siebie - wspomina tamte czasy.

Zapytany o ewentualny powrót na Półwysep Iberyjski przyznał, że byłby zainteresowany taką opcją, dodając jednak przy tym, że najpierw chce zostać jednym z najlepszych zawodników w angielskiej ekstraklasie.

Traore wyróżnia się na boisku przede wszystkim swoją muskulaturą. Jak sam przyznaje, jego pokaźne bicepsy to nie efekt godzin spędzonych na siłowni, a zasługa genów.

- Nie podnoszę ciężarów. Trudno w to uwierzyć, ale naprawdę tego nie robię. To genetyczne - ćwiczę, ale przy tym rosnę bardzo szybko - powiedział skrzydłowy.

23-latek jest niedoszłym reprezentantem seniorskiej kadry "La Furia Roja". Rozpatrywał także grę dla kadry Mali, lecz niewykluczone, że robił to tylko po to, by niejako wymusić powołanie do hiszpańskiej drużyny.

Otrzymał je w listopadzie, od ówczesnego selekcjonera Roberta Moreno. Miał zastąpić kontuzjowanego piłkarza Valencii - Rodrigo. Ostatecznie nie dotarł jednak na zgrupowanie, gdyż sam nabawił się urazu.

Później stery w reprezentacji przejął ponownie Luis Enrique. Traore musi dobrymi występami w Premier League zdobyć sobie jego zaufanie, by wywalczyć wyjazd na Euro 2020.

Sztab polskiej reprezentacji powinien więc śledzić poczynania 23-latka na angielskich boiskach, może on bowiem wystąpić przeciw nam w meczu fazy grupowej. Rywalami "Biało-Czerwonych" na czempionacie Starego Kontynentu będą: zwycięzca ścieżki B barażów, Hiszpania i Szwecja.

TB

Premier League - wyniki, terminarz, tabela

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL