Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (65 pkt.)
  • 2 .Manchester United (51 pkt.)
  • 3 .Leicester City (50 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (47 pkt.)
  • 5 .Everton (46 pkt.)
  • 6 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 7 .Liverpool FC (43 pkt.)
  • 8 .Tottenham Hotspur Londyn (42 pkt.)

Pique: van Gaal popchnął mnie i upadłem na podłogę

W rozmowie z "Manchester Evening News" Gerard Pique mówi o Louisie van Gaalu i ich spotkaniu przed wielu laty. Obrońca Barcelony wspomina też swój powrót go Hiszpanii.

27-letni Pique był w latach 2004-2008 piłkarzem Manchesteru United i miał okazję grać w jednej drużynie m.in. z Waynem Rooneyem.

Reklama

- Rooney jest dziś najlepszym angielskim piłkarzem i w czołowej dziesiątce najlepszych piłkarzy świata - uważa Pique.

Obrońca Barcy, który miał okazję grać w młodości w klubie z Manchesteru, opowiedział o swym powrocie do Hiszpanii.

- Zawsze kibicowałem Barcelonie. Gdy zwrócili się do mnie, żebym wrócił, zapytałem Sir Aleksa Fergusona, czy mnie puści. Gdy Barcelona mówi ci, że chce cię z powrotem, że dostaniesz szansę, że będziesz grał w pierwszym składzie, oczywiście chcesz wrócić - powiedział Pique.

Piłkarz "Dumy Katalonii" wspomniał też nowego trenera "Czerwonych Diabłów" Holendra Louisa van Gaala, który kiedyś prowadził Barcelonę.

- Nie znałem go dobrze, ponieważ byłem bardzo młody, gdy on był trenerem Barcelony. On znał się bardzo dobrze z moim dziadkiem, byłym wiceprezydentem klubu - powiedział Pique.

- Pewnego dnia van Gaal przyjechał do nas. Wiedział, że gram w młodzieżowej drużynie Barcy. Popchnął mnie i upadłem na podłogę. Powiedział: "Nie jesteś wystarczająco twardy, żeby być środkowym obrońcą" - opowiedział obrońca Barcy.

Dowiedz się więcej na temat: Gerard Pique | van gaal | Manchester United | FC Barcelona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje