Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Piłkarze Southampton poprosili o dodatkowe zajęcia

Piłkarze występującego w angielskiej ekstraklasie zespołu Southampton nie chcieli skorzystać z dnia wolnego, który dostali po zwycięstwie 2-1 nad Arsenalem Londyn w Pucharze Ligi. Zawodnicy poprosili szkoleniowca Ronalda Koemana o dodatkowe zajęcia.

"Zaplanowaliśmy wolny dzień, ale obrońca Jose Fonte powiedział mi: Szefie, chcielibyśmy jutro przyjść na trening. Uśmiechnąłem się i zdziwiony odparłem: Ale jak to, przecież macie wolne. Zaplanowałem już spędzenie tego dnia z żoną!" - relacjonował Holender.

Reklama

Ostatecznie trening się odbył, ku ogromnej satysfakcji Koemana.

"Coś takiego jeszcze nigdy mi się nie przydarzyło. To świadczy o ogromnej ambicji moich piłkarzy i bardzo wiele dla mnie znaczy" - podkreślił trener "Świętych".

Cała sytuację humorystycznie skomentowała angielska prasa.

"Pamiętacie tego dzieciaka w szkole, który siedział w pierwszej ławce i przypominał nauczycielce, że zapomniała zadać pracy domowej? Wygląda na to, że tacy grają teraz w Southampton" - napisano.

Dzięki zwycięstwu nad Arsenalem, "Święci" awansowali do 1/8 finału Pucharu Ligi. Kolejnym rywalem zespołu z południa Anglii będzie Stoke City.

W zeszłym sezonie podstawowym bramkarzem Southampton był reprezentant Polski Artur Boruc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje