Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (19 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 3 .Manchester City (17 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 6 .Manchester United (14 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Petr Czech bramkarzem Arsenalu Londyn

Petr Czech zmienił klub. Bramkarz, który od 2004 roku bronił barwa Chelsea Londyn, podpisał długoterminowy kontrakt z Arsenalem Londyn. "Kanonierzy" zapłacili za niego prawie 11 mln funtów, czyli 15,5 mln euro!

Trzeba przyznać, że "Kanonierzy" zapłacili słono, jak za 33-letniego bramkarza, który ostatnio grzał ławę w swoim klubie!

Niby 15,5 mln euro to - jak na Premier League - nie tak wiele, ale za bramkarzy nie płaci się często takich sum nawet w Anglii.  Nawet bogata Chelsea cztery lata temu wyłożyła mniej, bo 11 mln euro za Thibauta Courtois, ściągając go z KRC Genk. Belg był wówczas najlepszym golkiperem świata młodego pokolenia i miał 19 lat - całe piłkarskie życie przed sobą.  

W ten sposób sytuacja reprezentanta Polski - Wojciecha Szczęsnego w Arsenalu staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Wojtek już w zeszłym sezonie stracił miejsce w wyjściowym składzie, na korzyść Davida Ospiny, a teraz będzie musiał rywalizować jeszcze z Czechem!

Reklama

Oby się nie okazało, że polskiego zawodnika zabraknie choćby w meczach Pucharu Anglii!

"Jestem naprawdę podekscytowany, że mogłem dołączyć do tak fantastycznego klubu" - powiedział 33-letni Czech.

Bramkarz, który od 2004 roku był podstawowym zawodnikiem Chelsea, stracił miejsce w pierwszej jedenastce w minionym sezonie, kiedy Jose Mourinho, menedżer "The Blues", postawił na Courtois.

"Petr Czech to zawodnik, którego podziwiam od wielu lat i jestem bardzo zadowolony, że zgodził się do nas dołączyć" - mówił Arsene Wenger, szkoleniowiec Arsenalu.

"Kiedy Arsene Wenger powiedział mi o ambicjach klubu i jaką rolę będę w nim odgrywał, decyzja była jasna" - stwierdził Czech, który w nowym miejscu ma zarabiać 100 tysięcy funtów tygodniowo.

Czech po ogłoszeniu transferu opublikował w mediach społecznościowych list, skierowany do kibiców Chelsea.

"Myślałem, że taka sytuacja nigdy nie będzie miała miejsca, ale nadszedł czas, aby pożegnać się z Chelsea. Klubem, z którym byłem mocno związany do lipca 2004 roku, klubem, w którym myślałem, że zakończę karierę. Życie jednak nie zawsze toczy się tak, jak myślisz" - napisał.

"Życzę wszystkim w Chelsea wszystkiego najlepszego w nowym sezonie i w przyszłości. Dziękuję za niesamowite 11 lat" - zakończył swój list Czech.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje