Reklama

Reklama

  • 1 .Everton (13 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (13 pkt.)
  • 3 .Aston Villa FC (12 pkt.)
  • 4 .Leicester City (12 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (11 pkt.)
  • 6 .Leeds United (10 pkt.)
  • 7 .Southampton FC (10 pkt.)
  • 8 .Crystal Palace FC (10 pkt.)

Owen wini Liverpool za swoje częste kontuzje

Słynny angielski piłkarz Michael Owen od wielu lat często musi pauzować z powodu urazów uda. Niespełna 33-letni zawodnik Stoke City wini za tę sytuację swój macierzysty klub - Liverpool.

Owen uważa, że jako młody człowiek (w pierwszej drużynie zadebiutował w wieku 17 lat) nie powinien grać tak często, jak to miało miejsce na początku jego kariery.

"Uważam, że moje urazy są efektem zbyt intensywnej eksploatacji organizmu w młodym wieku. Grałem wówczas za dużo. Problem polega na tym, że początkujący piłkarze chcą grać co tydzień. Rolą sztabu szkoleniowego jest zaplanowanie dla nich odpoczynku tak, aby zapewnić im jak największą szansę na długą i pozbawioną kontuzji karierę" - napisał na swojej stronie internetowej.

"Zapłaciłem wówczas wysoką cenę za zbyt częste występy, a nie musiałem iść tą drogą" - ocenił były piłkarz Realu Madryt, Newcastle United i Manchesteru United.

Ma on także zastrzeżenia do opieki, jaką sprawowano nad nim po pierwszym poważnym urazie uda, którego doznał w marcu 1999 roku.

"Fizjoterapeuta, który prowadził moją rehabilitację, opuścił klub tuż po zakończeniu sezonu. Jego zastępcę zatrudniono dopiero krótko przed rozpoczęciem kolejnego. W najważniejszym momencie nie miałem regularnej opieki medycznej, co wpłynęło na moją dalszą karierę" - podkreślił.

Były reprezentant Anglii uważa także, że nie byłby tak często nękany przez kontuzje, gdyby wcześniej trafił do "Czerwonych Diabłów".

"Czytałem ostatnio bardzo interesujący artykuł na mój temat. Znalazł się w nim m.in. komentarz Aleksa Fergusona, który powiedział, że byłbym lepszym piłkarzem, gdybym był w przeszłości prowadzony bardziej efektywnie. Zgadzam się w większości z jego uwagami, poza słowem "lepszym". Moim zdaniem, gdyby podjęto wówczas inne decyzje, to nie byłbym lepszy, ale przez dłuższy czas mógłbym prezentować najwyższą formę. Nie mam wątpliwości, że gdybym wcześniej trafił do Manchesteru Utd, miałbym na koncie więcej sukcesów i dłużej byłbym w najlepszej dyspozycji" - zaznaczył.

Owen wystąpił w barwach Liverpoolu 216 razy i zdobył 118 goli. Łącznie w angielskiej ekstraklasie 149-krotnie wpisał się na listę strzelców, co daje mu szóste miejsce w klasyfikacji wszech czasów. W reprezentacji Anglii zagrał 89 razy i zanotował 40 bramek, co jest czwartym w historii wynikiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje