Reklama

Reklama

Morata nie zagra z Evertonem przez głupią żółtą kartkę

Szalona radość po zdobyciu bramki nie zawsze popłaca. Boleśnie przekonał się o tym snajper Chelsea Alvaro Morata.

Hiszpan nie zagra w sobotnim wyjazdowym meczu 19. kolejki angielskiej Premier League z Evertonem właśnie z powodu... radości po golu. Morata chciał pokazać, że jego partnerka jest w ciąży i schował piłkę pod koszulką. Sędzia ukarał go za to żółtą kartką.

Sytuacja miała miejsce w doliczonym czasie drugiej połowy środowego spotkania ćwierćfinału Pucharu Ligi z AFC Bournemouth. Morata zdobył zwycięską bramkę na 2-1, złapał piłkę, włożył ją pod koszulkę, ssał kciuk i pokazał palcami literę A - od imienia jego żony Alice Campello.

Reklama

Sędzia Lee Mason prawdopodobnie uznał ten sposób manifestacji radości za zbyt wylewny lub też zinterpretował to jako grę na czas i pokazał Hiszpanowi żółtą kartkę - jego piątą w tym sezonie. To oznacza, że 25-letni napastnik Chelsea musi pauzować w następnym spotkaniu.

- To dla nas wielka strata. Szczerze mówiąc, w ogóle tej sytuacji nie widziałem, bo sami cieszyliśmy się z gola. Szkoda, bo przecież każdy chce okazać radość po zdobyciu bramki. Niestety arbiter zinterpretował to inaczej - powiedział trener Antonio Conte.

Trzecia w tabeli Premier League Chelsea zmierzy się z Evertonem w Liverpoolu sobotę o 13.30.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL