Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Manchester United wygrał i umocnił się na prowadzeniu

Manchester United pokonał w niedzielę na wyjeździe Stoke City 2:0 w 33. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Anglii i umocnił się na prowadzeniu. Nad drugim w tabeli broniącym tytułu lokalnym rywalem City ma obecnie 15 punktów przewagi.

"Czerwone Diabły" bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie. Już w czwartej minucie prowadziły 1-0, po bramce Michaela Carricka. Mimo kilku szans, na kolejną musieli czekać do drugiej połowy. W 65. minucie obrońca Stoke Andy Wilkinson sfaulował w polu karnym Holendra Robina van Persiego i sędzia podyktował jedenastkę. Tę pewnie wykorzystał sam poszkodowany. To jego 20. ligowe trafienie w sezonie. O dwa więcej ma na koncie tylko Urugwajczyk Luis Suarez z Liverpoolu.

Reklama

Podopieczni trenera Alexa Fergusona są na dobrej drodze do wywalczenia 20. w historii mistrzostwa kraju. W 32 z 38 meczów w tym sezonie zgromadzili 80 punktów. O 15 mniej ma drugi w tabeli Manchester City, który jednak rozegrał jedno spotkanie mniej.

W 33. kolejce miał zmierzyć się z West Bromwich Albion, jednak przełożono spotkanie z powodu występu "The Citizens" w półfinale Pucharu Anglii.

W niedzielę zwycięstwo odniósł także Sunderland, który pokonał na wyjeździe Newcastle United 3-0, po bramkach reprezentanta Beninu Stephane Sessegnona, Adama Johnsona i Walijczyka Davida Vaughana.

W 57. minucie z powodu kontuzji boisko opuścił bramkarz gospodarzy Tim Krul. Holender, który niedawno powrócił do składu po wyleczeniu urazu stawu skokowego, zwichnął bark podczas jednej z interwencji. Najprawdopodobniej nie zagra już w tym sezonie.

W sobotę czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo odniósł Arsenal Londyn, z Łukaszem Fabiańskim w składzie. "Kanonierzy", choć od 57. minuty przegrywali po golu głową Michaela Turnera, pokonali u siebie Norwich City 3-1.

W 85. minucie z rzutu karnego wyrównał Hiszpan Mikel Arteta. Prowadzenie dało im samobójcze trafienie Kameruńczyka Sebastiena Bassonga, a wynik ustalił urodzony w Gliwicach reprezentant Niemiec Lukas Podolski. Na ławce rezerwowych zabrakło drugiego z polskich bramkarzy - Wojciecha Szczęsnego.

Dzięki trzem punktom Arsenal awansował na trzecie miejsce, oznaczające grę w Lidze Mistrzów, ale czwarta obecnie Chelsea i piąty Tottenham Hotspur tracą do niego tylko jeden punkt. Ponadto oba zespoły rozegrały jedno spotkanie mniej. Miały zmierzyć się ze sobą w ten weekend, jednak ze względu na występ "The Blues" w Pucharze Anglii mecz został przełożony.

W 33. kolejce, oprócz Fabiańskiego, całe spotkanie rozegrał także inny polski bramkarz - Artur Boruc. Jego zespół Southampton zremisował u siebie z West Ham United 1-1. "Święci" objęli prowadzenie w 59. minucie po golu Urugwajczyka Gastona Ramireza. W 66. wyrównał jednak Andy Carroll z rzutu wolnego. Zanim piłka wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od obrońcy Southampton.

Był to piąty z rzędu mecz bez porażki ekipy Boruca. Zajmuje ona obecnie 11. miejsce w Premier League.

Wyniki, terminarz i tabela Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje