Reklama

Reklama

  • 1 .Arsenal Londyn (0 pkt.)
  • 2 .Aston Villa FC (0 pkt.)
  • 3 .Brentford FC (0 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (0 pkt.)
  • 5 .Burnley FC (0 pkt.)
  • 6 .Chelsea Londyn (0 pkt.)
  • 7 .Crystal Palace FC (0 pkt.)
  • 8 .Everton (0 pkt.)

Manchester United przegrał z Leicester City. Manchester City zapewnił sobie mistrzostwo Anglii

Manchester United przegrał 1-2 z Leicester City w meczu 36. kolejki Premier League. Ten wynik oznacza, że Manchester City jest już pewny mistrzostwa Anglii.

Manchester United jest w środku morderczego maratonu - zaledwie przed dwoma dniami mierzył się z Aston Villą (3-1), a już za dwa dni podejmie Liverpool w zaległym spotkaniu Premier League. Dlatego też dziś Ole Gunnar Solskjaer porządnie zarotował składem, wymieniając aż 10 piłkarzy.

W tej sytuacji porażka z walczącym o Ligę Mistrzów Leicester City mogła być wkalkulowana w koszty - Manchester był dziś równorzędnym rywalem dla "Lisów", ale ostatecznie przegrał 1-2.

Ten wynik zapewnił mistrzowski tytuł Manchesterowi City.  "Czerwone Diabły" wciąż są wiceliderem Premier League, ale Leicester - obecnie trzecie -zbliżyło się do United jedynie na cztery punkty. A przecież w grze o wicemistrzostwo jest także Chelsea FC (sześć punktów straty do MU).

Mocny początek i cios po przerwie

Reklama

Piłkarze United ostrożnie rozpoczęli spotkanie, czekając raczej na rywala na własnej połowie. Jeszcze przed upływem 10 minut sprytny strzał piętą oddał Jamie Vardy, ale skutecznie zablokował go obrońca.

Leicester chwilę później wyszło na prowadzenie. Defensywa Manchesteru została zupełnie rozmontowana. Luke Thomas zamknął dośrodkowanie z lewej strony i przepięknym uderzeniem z powietrza umieścił piłkę w okienku bramki! 19-latek może być dumny z tak pięknego strzału.

Manchester wyrównał już pięć minut później! W roli głównej wystąpił inny 19-latek. Mason Greenwood wpadł w pole karne, minął dwóch obrońców i płaskim strzałem pokonał Kaspera Schmeichela.

Po mocnym początku tempo meczu nieco osłabło. Leicester częściej gościło na połowie gospodarzy, lecz nie potrafiło stworzyć sobie dogodnych okazji do zdobycia bramki.

Dopiero w 59. minucie Kelechi Iheanacho znalazł się tuż przed Davidem de Geą. Hiszpański bramkarz wyczekał jednak napastnika do ostatniej chwili i nie dał się pokonać, choć sytuacja snajpera Leicester była bardzo korzystna.

Przewaga Leicester rosła, co zostało udokumentowane w 66. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka spadła na głowę Caglara Soyuncu, który mocnym uderzeniem skierował ją do bramki!

Solskjaer zareagował na to natychmiast wprowadzając na boisko Marcusa Rashforda i Edinsona Cavaniego. Niedługo po nich na placu gry zameldował się Bruno Fernandes.

Ten ostatni miał jeszcze szansę na wyrównanie wyniku meczu, lecz w dobrej sytuacji nie trafił czysto w piłkę. Spotkanie zakończyło się ważną wygraną Leicester.

Manchester United - Leicester City 1-2 (1-1) 

Bramki: 0-1 Thomas (10.), 1-1 Greenwood (15.), 1-2 Soyuncu (66.).

Manchester United: De Gea - Williams, Bailly, Tuanzebe, Telles - van de Beek, Matić - Diallo (79. Fernandes), Mata, Elanga (66. Rashford) - Greenwood (66. Cavani).

Leicester City: Schmeichel - Catagne, Fofana, Soyuncu - Albrighton, Ndidi, Tielemans, Thomas - Perez (65. Maddison) - Iheanacho, Vardy (80. Choudhury).

WG

Dowiedz się więcej na temat: Manchester United | Leicester City FC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje