Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (41 pkt.)
  • 2 .Manchester United (40 pkt.)
  • 3 .Leicester City (38 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (35 pkt.)
  • 5 .Liverpool FC (34 pkt.)
  • 6 .Tottenham Hotspur Londyn (33 pkt.)
  • 7 .Everton (32 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (30 pkt.)

Manchester United. Protest kibiców "Czerwonych Diabłów"

Kibice Manchesteru United są coraz bardziej zdenerwowani na sposób, w jaki rodzina Galzerów zarządza klubem. Ogłosili, że będą protestować podczas najbliższego spotkania z Wolverhampton.

"Czerwone Diabły" w bardzo szybkim tempie wypadły z czołówki Premier League, pomimo ogromnych środków wydawanych na nowych piłkarzy. Nietrudno odnieść wrażenie, że drużyna z czerwonej części Manchesteru jest obecnie jednym z najgorzej zarządzanych klubów wśród czołówki Premier League.

Najzagorzalsi fani "Czerwonych Diabłów" dali znać o braku swojej sympatii do rodziny Glazerów podczas ostatniego ligowego spotkania z Burnley. Zaczęli śpiewać: "Wstań, jeśli też nienawidzisz Glazerów", w co zaangażowała się spora grupa kibiców zgromadzonych na Old Trafford. 

Reklama

Jak donosi "Daily Mail", teraz kibice idą jeszcze dalej i zachęcają wszystkich fanów "United" do protestu podczas najbliższego spotkania z Wolverhampton. Zapowiadany protest ma polegać na opuszczeniu trybun po 60. minucie spotkania. Wcześniej fani chcą uczcić pamięć ofiar katastrofy z Monachium w 1958 roku, a następnie opuścić trybuny stadionu. 

Sytuacja w Manchesterze United jest obecnie bardzo napięta. Ostatni derbowy mecz z Manchesterem City, odbył się w atmosferze skandali. Kilku pseudokibiców "City" imitowało latający samolot (co nawiązuje do wcześniej wspomnianej katastrofy). Doprowadziło to do zagęszczenia atmosfery na trybunach i kilku starciach pomiędzy kibicami obu klubów. 

Angielska policja twierdzi jednak, że dysponuje nagraniami z tego spotkania i osoby imitujące gest samolotu zostały już zatrzymane, a w następnej kolejności organy zajmą się kibicami wszczynającymi zamieszki i prowokującymi innych. Nie jest to pierwszy incydent z fanami Manchesteru United w ostatnim czasie. 

Zobacz więcej o ataku na dom Woodwarda

Po wcześniej wspomnianym przegranym meczu z Burnley, grupa pseudokibiców "United" zniszczyła bramę wjazdową do domu nielubianego przez nich Eda Woodwarda - jednego z włodarzy klubu, który ma bardzo dobre relacje z rodziną Glazerów. Do posiadłości Anglika zostały również wrzucone race. 

Niechęć kibiców Manchesteru United wykracza już jednak za daleko. Oprócz ataku na dom Woodwarda, podczas jednego z ostatnich meczów "United", kibice śpiewali o śmierci działacza. Według "The Sun" za wszystkie negatywne wydarzenia w ostatnim czasie odpowiedzialni są chuligani klubu, którzy nazywają się "Men In Black".

Premier League - wyniki, transfery, terminarz

PA

Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Manchester United

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje