• 1 .Manchester City (44 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (42 pkt.)
  • 3 .Tottenham Londyn (36 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (34 pkt.)
  • 5 .Arsenal Londyn (34 pkt.)
  • 6 .Manchester United (26 pkt.)
  • 7 .Everton FC (24 pkt.)
  • 8 .AFC Bournemouth (23 pkt.)

Manchester United - Arsenal Londyn 1-0

Manchester United pokonał na Old Trafford Arsenal Londyn 1-0 (1-0) w hicie 11. kolejki Premier League. "Kanonierów" pogrążył były zawodnik tego klubu Robin van Persie.

Bramkarz Arsenalu Wojciech Szczęsny mówił przed tym pojedynkiem, że on i jego koledzy chcieliby zakończyć tydzień perfekcyjnie. Potrzebne do tego było zwycięstwo na Old Trafford, bo wcześniej gracze Arsene'a Wengera ograli Liverpool w lidze i Borussię Dortmund w Lidze Mistrzów.

Pierwsza połowa szlagieru Premier League przypominała starcie Arsenalu z BVB. Piłkarze z Emirates Stadium skupili się przede wszystkim na obronie dostępu do własnej bramki. Gospodarze mieli optyczną przewagę, ale ciężko im było przebić się przez skomasowaną obronę.

Taktyka Arsenalu była skuteczna do 27. minuty. Wtedy dokładnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Wayne Rooney. W polu karnym najwyżej wyskoczył Robin van Persie i kapitalnie uderzył głową. Piłka wpadła w lewy górny róg bramki Szczęsnego.

W 41. minucie chwile grozy przeżyli kibice Arsenalu i reprezentacji Polski. Szczęsny zderzył się głową z Philem Jonesem. Polski bramkarz padł na murawę jak rażony gromem i długo się nie podnosił. Na szczęście po interwencji sztabu medycznego Szczęsny mógł kontynuować grę.

W doliczonym czasie gry znów służby medyczne miały sporo pracy. Tym razem David de Gea znokautował swojego kolegę Nemanję Vidicia. Serb musiał udać się do szatni i już na boisko nie wrócił.

Druga połowa stała na zdecydowanie lepszym poziomie, a to za sprawą gości, którzy musieli podjąć ryzyko i zaatakować odważniej.

Mecz nabrał rumieńców. W 49. minucie blisko szczęścia był Mesut Oezil, ale trafił tylko w boczną siatkę. Manchester United szybko odpowiedział akcją Rooneya, który ograł Bacary'ego Sagnę i przymierzył z 20 metrów. Piłka przeleciała pół metra obok słupka.

Arsenal dążył do odrobienia strat, a "Czerwone Diabły" czekały na okazję do szybkiej kontry. Kwadrans przed końcem Kieran Gibbs spróbował swoich sił, ale de Gea był na posterunku.

W 81. minucie niewiele brakowało, a van Persie zaliczyłby asystę. Po zagraniu Holendra z rzutu wolnego Chris Smalling znalazł się w doskonałej sytuacji, ale nieczysto trafił głową w piłkę.

Remis Arsenalowi mógł uratować w doliczonym czasie gry Nicklas Bendtner, ale zabrakło mu centymetrów, żeby skierować piłkę do siatki MU.

Reklama

Manchester United - Arsenal Londyn 1-0 (1-0)



Bramka: Robin van Persie (27.)

Wyniki, terminarz i tabela Premier League


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje