Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (65 pkt.)
  • 2 .Manchester United (51 pkt.)
  • 3 .Leicester City (50 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (44 pkt.)
  • 6 .Liverpool FC (43 pkt.)
  • 7 .Everton (43 pkt.)
  • 8 .Tottenham Hotspur Londyn (39 pkt.)

Manchester City - Tottenham Hotspur 2-2. Fatalne błędy bramkarza

Manchester City zremisował 2-2 (0-0) z Tottenhamem Hotspur w ostatnim sobotnim spotkaniu 22. kolejki Premier League. Antybohaterem gości był bramkarz, Hugo Lloris, który zaliczył fatalne pomyłki przy obu bramkach dla "The Citizens".

Premier League - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Pierwsze 45 minut na Etihad Stadium zdominowali gospodarze, a Tottenham nawet na moment nie zagroził bramce Claudio Bravo. W 11. minucie, nieoczekiwanie przed szansą stanął Pablo Zabaleta, ale piłkę w ostatniej chwili wybił mu spod nóg Toby Alderweireld. Argentyńczyk kilka minut później miał kolejną szansę, ale tym razem zabrakło mu centymetrów, bo piłka, po strzale z dystansu, przeleciała tuż obok słupka bramki Hugo Llorisa.

Sił próbował również inny Argentyńczyk, Sergio Aguero. Nie minął kwadrans od rozpoczęcia meczu, a snajper przejął piłkę w polu karnym "Kogutów" i uderzył tuż nad poprzeczką. W końcówce pierwszej części, bramkarz Tottenhamu poradził sobie z kolei z jego próbą z ostrego kąta. David Silva przypomniał natomiast, że w zespole "Obywateli" grają również piłkarze z innym paszportem niż argentyński i po "bombie" z dystansu był o krok od wpisania się na listę strzelców.

Festiwal strzelecki rozpoczął się zaraz po wyjściu z szatni. W 49. minucie, Leroy Sane otrzymał długie podanie, a na ryzykowne wyjście z bramki zdecydował się Lloris. Bramkarz "Kogutów" fatalnie się pomylił, bo odbijając piłkę głową, skierował ją prosto pod nogę Niemca, a ten otworzył listę strzelców. Po chwili było już 2-0, a Lloris znowu skiksował. Francuz chwycił piłkę po centrze z rzutu rożnego, by... po chwili ją wypuścić. Moment wykorzystał Kevin De Bruyne, który podwyższył prowadzenie "The Citizens".

Dwubramkowym prowadzeniem drużyna Pepa Guardiola cieszyła się zaledwie przez cztery minuty. Po centrze Kyle'a Walkera, głową trafił Delle Alli. "Koguty" długo walczyły o wyrównanie, ale na ich akcję bramkową warto było czekać i całe spotkanie. Christian Eriksen zagrał idealnie w pole karne do Harry'ego Kane'a, a ten delikatnie odegrał piłkę do Son Heung-Mina. Koreańczyk precyzyjnym strzałem zaskoczył Claudio Bravo.

Guardiola desygnował na boisko Gabriela Jesusa, dla którego był to debiut. Brazylijczyk już po kilku sekundach mógł zostać bohaterem, bo skierował piłkę do bramki na wślizgu po dośrodkowaniu De Bruyne. Arbiter liniowy uniósł jednak do góry chorągiewkę, sygnalizując spalonego.

Remis z "Kogutami" oznacza, że w niedzielę Chelsea może powiększyć przewagę nad czwartym Manchesterem City do 12 punktów. Tottenham jest 2., ale jego strata do "The Blues" również może się powiększyć. W niedzielę, zespól Antonio Conte zagra z Hull City.

Manchester City - Tottenham Hotspur 2-2 (0-0)

1-0 Leroy Sane (49.)

2-0 Kevin De Bruyne (54.)

2-1 Delle Alli (58.)

2-2 Son Heung-Min (77.)

22. kolejka Premier League - wyniki sobotnich meczów:

Liverpool FC - Swansea City 2-3

AFC Bournemouth - Watford FC 2-2

Crystal Palace FC - Everton FC 0-1

Middlesbrough - West Ham United 1-3

Stoke City - Manchester United 1-1

West Bromwich Albion - Sunderland 2-0

Dowiedz się więcej na temat: Manchester City | Tottenham Hotspur

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje