Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Manchester City pokonał Chelsea Londyn. Mistrzostwo pewne?

W finale zeszłorocznej Ligi Mistrzów zespół Chelsea Londyn pokonał faworyzowany Manchester City 1-0. W lidze City wzięło rewanż i teraz to ono wygrało 1-0 po golu Kevina De Bruyne. Ten wynik mocno przybliża zespół z Manchesteru do mistrzostwa Anglii.

To jednocześnie mecz na szczycie Premier League, bowiem Manchester City prowadzi w lidze, ale londyńska Chelsea jest druga. Traci do Obywateli aż dziesięć punktów, więc to najwyższy czas, by zacząć odrabiać straty.

CZYTAJ TAKŻE: Manchester City zrewanżuje się Chelsea za finał Ligi Mistrzów?

Pierwsi zaatakowali gracze z Manchesteru i odważne wyjście bramkarza Chelsea uratowało londyńczyków w 5. minucie meczu. Po rogu zagranie De Bruyne stworzyło zagrożenie, ale piłkę złapał bramkarz Arrizabalaga.

Reklama

Manchester City w ataku, Chelsea bez strzału

W 9. minucie świetną, dynamiczną akcję przeprowadziła Chelsea. Lukaku wykorzystał błąd Johna Stonesa, ale dogrywał do partnera na spalonym. Trzeba jednak przyznać, że takie akcje stanowiły rzadkość. Na początku meczu to City starało się narzucić warunki gry, ale owocowało to sporą liczbą rzutów rożnych. Po nich jednak piłka lądowała w rękawicach Hiszpana Kepy Arrizabalagi.

W 24. minucie Bernardo Silva przy słupku bramki Chelsea omal nie wbił piłki do siatki. Obrońcy z Londynu musieli być cały czas czujni, bo City się rozkręcało. Chelsea czekała na kontrataki.

W 39. minucie Manchester City miał bodaj najlepsza okazję bramkową. Odzyskał piłkę po błędzie londyńskiej obrony, Kevin De Bruyne zagrał do Jacka Grealisha, a ten znalazł się przed bramką Chelsea. Uchroniła ją tylko interwencja bramkarza Kepy Arrizabalagi.

Do przerwy Chelsea nie oddała ani jednego celnego strzału! Druga zaczęła się jednak od dwóch akcji z obu stron i dwóch świetnych strzałów, po których musieli się wykazać bramkarze, w tym także bramkarz City - Brazylijczyk Ederson.

W 54. minucie sędzia odmówił podyktowania rzutu karnego dla Manchesteru City, a ten nacierał dalej. Motorem napędowym ataków był Kevin De Bruyne. To on groźnie uderzył z rzutu wolnego w 62. minucie i raz jeszcze na wysokości zadania stanął hiszpański bramkarz. Wreszcie w 69. minucie Kevin De Bruyne przeprowadził akcję, po której zbiegł w stronę pola karnego i zdobył gola na 1-0!

W doliczonym czasie gry City miało okazję na podwyższenie prowadzenie po akcji, którą wykonał Kyle Walker. Wynik się jednak nie zmienił.

Manchester City - Chelsea Londyn 1-0 (0-0) [TRWA]

Bramki: 1-0 De Bruyne (69.)




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne