Reklama

Reklama

Manchester City - Everton Football Club 5-0 (2-0). Liga angielska - 38. kolejka Premier League

23 maja na Etihad Stadium odbyło się starcie 38. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Manchesteru City i Everton FC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Manchesteru City 5-0. Spotkanie obejrzało 10 000 widzów.

23 maja  na Etihad Stadium odbyło się starcie  38. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Manchesteru City  i Everton FC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Manchesteru City 5-0. Spotkanie obejrzało 10 000 widzów.

Jedenastka Manchesteru City (”Obywatele”) bardzo potrzebowała punktów, by utrzymać się w czołówce ligowej tabeli. Drużyna ta zajmowała pierwsze miejsce i była zdecydowanym faworytem spotkania.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 171 meczów zespół Manchesteru City wygrał 68 razy i zanotował 59 porażek oraz 44 remisy.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W siódmej minucie kartką został ukarany Richarlison, piłkarz gości.

Reklama

Niedługo po rozpoczęciu meczu Kevin De Bruyne wywołał eksplozję radości wśród kibiców Manchesteru City, strzelając gola w 11. minucie starcia. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Riyad Mahrez.

Jedenastka gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół Manchesteru City, zdobywając kolejną bramkę. W 14. minucie wynik na 2-0 podwyższył Gabriel Jesus. To już dziewiąte trafienie tego piłkarz w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Kevin De Bruyne.

W 22. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Masona Holgate'a z Everton FC, a w 35. minucie Rúbena Diasa z drużyny przeciwnej. W 36. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr, ale bramkarz wykazał się świetną interwencją broniąc strzał. Niewykorzystany karny na pewno nie pomógł drużynie w odbudowywaniu morale. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 53. minucie wpakował piłkę do siatki rywali Philip Foden. Bramka padła po podaniu Raheema Sterlinga.

W 56. minucie Philip Foden został zastąpiony przez Rodriego. A kibice Everton FC nie mogli już doczekać się wprowadzenia Aleksa Iwobiego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 12 razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Abdoulaye Doucouré. W 59. minucie w drużynie Everton FC doszło do zmiany. Bernard wszedł za Gylfiego Sigurdssona.

Po chwili trener ”Obywateli” postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 65. minucie zastąpił zmęczonego Riyada Mahreza. Na boisko wszedł Sergio Aguero, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. Jedyną kartkę w drugiej połowie arbiter pokazał Raheemowi Sterlingowi z Manchesteru City. Była to 68. minuta spotkania.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Manchesteru City w 71. minucie spotkania, gdy Sergio Aguero strzelił czwartego gola. Asystę zaliczył Fernandinho.

W 74. minucie w drużynie Manchesteru City doszło do zmiany. Ferran Torres wszedł za Gabriela Jesusa.

W 76. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Sergio Aguero z Manchesteru City. Asystę przy golu ponownie zanotował Fernandinho.

Na 12 minut przed zakończeniem meczu w jedenastce Everton FC doszło do zmiany. Niels Nkounkou wszedł za Richarlisona. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 5-0.

Zespół Manchesteru City był w posiadaniu piłki przez 67 procent czasu gry, przełożyło się to na okazałe zwycięstwo w tym pojedynku.

Piłkarze obu drużyn dostali po dwie żółte kartki.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama