Reklama

Reklama

Man United - Everton FC 3-3 (2-0). Liga angielska - 23. kolejka Premier League

W starciu 23. kolejki angielskiej Premier League, które rozegrane zostało 6 lutego, zespół Man United zremisował z Everton FC 3-3 (2-0). Pojedynek odbył się na Old Trafford w Manchesterze.

W  starciu 23. kolejki angielskiej Premier League, które rozegrane zostało 6 lutego, zespół Man United zremisował  z Everton FC  3-3 (2-0). Pojedynek odbył się na Old Trafford w Manchesterze.

Jedenastka Man United bardzo potrzebowała punktów, by utrzymać się w czołówce ligowej tabeli. Zespół ten zajmował drugie miejsce i był zdecydowanym faworytem spotkania.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 179 meczów drużyna Man United wygrała 81 razy i zanotowała 54 porażki oraz 44 remisy.

Już w pierwszych minutach zespół Man United próbował rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. Po nieciekawym początku meczu to piłkarze Man United otworzyli wynik. W 24. minucie bramkę zdobył Edinson Cavani. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie. Asystę zanotował Marcus Rashford.

Reklama

W 39. minucie Paul Pogba zastąpił Freda.

Jedenastka gości (”The Toffees”) ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Man United, strzelając kolejnego gola. W 45. minucie na listę strzelców wpisał się Bruno Fernandes. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzynaste trafienie w sezonie. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Aaron Wan-Bissaka.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 49. minucie bramkę kontaktową zdobył Abdoulaye Doucouré.

Dalsze wysiłki podejmowane przez jedenastkę ”The Toffees” przyniosły efekt bramkowy. W 52. minucie James Rodriguez wyrównał wynik meczu. Bramka padła po podaniu Abdoulaye Doucourégo.

Niedługo później trener ”The Toffees” postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 69. minucie na plac gry wszedł Gylfi Sigurdsson, a murawę opuścił James Rodriguez.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Man United w 70. minucie spotkania, gdy Scott McTominay strzelił trzeciego gola. W zdobyciu bramki pomógł Luke Shaw.

W 73. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Luke'a Shawa z Man United, a w 80. minucie Michaela Keane'a z drużyny przeciwnej. Niedługo później trener Man United postanowił bronić wyniku. W trzeciej minucie doliczonego czasu starcia postawił na defensywę. Za napastnika Masona Greenwooda wszedł Axel Tuanzebe, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Zespół gospodarzy nie obronił wyniku i ostatecznie zremisował mecz. Dwie minuty później kartkę dostał Axel Tuanzebe, piłkarz gospodarzy.

Zawodnicy gości odpowiedzieli zdobyciem bramki. W tej samej minucie wynik ustalił Dominic Calvert-Lewin. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie 13 strzelonych goli. Asystę przy bramce zaliczył Michael Keane.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 3-3.

Przewaga drużyny Man United w posiadaniu piłki była ogromna (62 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze nie potrafili wygrać meczu.

Sędzia pokazał dwie żółte kartki piłkarzom Man United, a zawodnikom gości przyznał jedną.

Jedenastka gospodarzy dokonała dwóch zmian. Natomiast zespół Everton FC w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany.

14 lutego drużyna Man United zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej przeciwnikiem będzie West Bromwich Albion FC. Tego samego dnia Fulham Londyn zagra z drużyną Everton FC na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL