Reklama

Reklama

Łukasz Fabiański może stracić miejsce w bramce West Hamu

Łukasz Fabiański może w przyszłym sezonie już nie być numerem jeden w bramce West Hamu. Zdaniem Gianluki di Marzio jego miejsce może zająć dotychczasowy drugi bramkarz, Alphonse Areola.

W tym sezonie w West Hamie David Moyes zastosował sztywny i klarowny podział - Łukasz Fabiański bronił w Premier League, a wypożyczony z PSG Areola w rozgrywkach pucharowych. 

Taki system się sprawdził, bo Młoty znów osiągnęły niezły wynik w lidze(wciąż mają szanse na szóste miejsce), a w Lidze Europy doszły aż do półfinału, gdzie odpadły ze zwycięzcą rozgrywek, Eintrachtem Frankfurt.

Premier League. Łukasz Fabiański może zostać rezerwowym West Hamu

Fabiańskiemu z końcem sezonu wygasała umowa z klubem, ale David Moyes już dawno potwierdził, że Polak zostanie w klubie. Szkot bardzo chwalił byłego reprezentanta Polski, podkreślając, jak ważną rolę w zespole stanowił w mijającym sezonie.

Reklama

Polak w tym sezonie jest znakomity jeśli chodzi o bronienie rzutów karnych. W trwających rozgrywkach obronił cztery strzał z 11 metrów - pokonać go nie dali rady Maxwel Cornet, Alexandre Lacazette, Jorginho i Riyad Mahrez.

Wdzięczność może jednak nie wystarczyć do utrzymania miejsca w wyjściowym skłądzie. Gianluca di Marzio podał, że West Ham wykupi z Paris Saint-Germain Areolę, właśnie w celu zrobienia z niego bramkarza numer jeden, jako bardziej perspektywiczną opcję - Francuz jest bowiem osiem lat młodszy od Fabiańskiego.

West Ham na pewno będzie grał w Europie w przyszłym sezonie, pytanie brzmi jedynie, w których rozgrywkach. Zespół z London Stadium ma już pewne miejsce w eliminacjach Ligi Konferencji, wciąż może jednak uzyskać awans do Ligi Europy, jeśli w ostatniej kolejce uda mu się w tabeli przeskoczyć mający dwa punkty przewagi Manchester United.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL