Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (62 pkt.)
  • 2 .Manchester United (50 pkt.)
  • 3 .Leicester City (49 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (44 pkt.)
  • 6 .Liverpool FC (43 pkt.)
  • 7 .Everton (40 pkt.)
  • 8 .Tottenham Hotspur Londyn (39 pkt.)

Liverpool. Trzy mecze bez gola w Premier League

Liverpool po raz pierwszy od 2005 roku nie strzelił gola w trzech kolejnych meczach Premier League. Co się dzieje z mistrzami Anglii?

Gdy 19 grudnia "The Red" rozbili na wyjeździe Crystal Palace aż 7-0, wydawało się, że podopieczni Jürgena Kloppa są na dobrej ścieżce do obrony tytułu. Co prawda Liverpool nie zaczął tego sezonu tak mocno jak poprzedniego, kiedy wygrywał praktycznie wszystko w lidze, ale taka wiktoria miała przekuć się na dalsze.

Reklama

Tymczasem od tego czasu klub z Anfield Road nie wygrał już meczu w Premier League, a w czterech rozegranych zdobył tylko jedną bramkę! I przeciwnicy, oprócz Manchesteru United, z którym grał w niedzielę, wcale nie byli jacyś bardzo trudni.

Zaczęło się od remisu z West Bromwich Albion 1-1, potem bezbramkowy remis z Newcastle, porażka z Southampton FC 0-1 i wreszcie kolejny bezbramkowy remis, tym razem z "Czerwonymi Diabłami".

Tym samym Liverpool zakończył wspaniałą serię 42 meczów z golem na Anfield Road, datowaną od października 2018 roku i spotkania z Manchesterem City.

Poza tym "The Reds" zostali trzecim obrońcą tytułu w erze Premier League, który nie potrafił strzelić gola w trzech kolejnych meczach, dołączając do Arsenalu (sezon 1998/99) i Leicester City (2016/17).

"Nie ma prostego wytłumaczenia (ostatniej posuchy strzeleckiej - przyp. red.). Zawsze są szanse, które się marnuje. Trzeba nadal robić swoje i ignorować gadanie na ten temat" - mówił Klopp.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

"To jest piłka nożna. Takie momenty się zdarzają. W niektórych momentach nie jesteś w stanie wyjaśnić, dlaczego trafiasz z każdego kąta. Przeciwko Crystal Palace wszystko wpadało nam do siatki. Chwilę pomiędzy takimi przypadkami są trochę denerwujące" - dodał.

Liverpool będzie mógł się przełamać już w czwartek 21 stycznia, kiedy na Anfield Road podejmie Burnley FC.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

Dowiedz się więcej na temat: Liverpool FC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje