Reklama

Reklama

  • 1 .Everton (13 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (13 pkt.)
  • 3 .Aston Villa FC (12 pkt.)
  • 4 .Leicester City (12 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (11 pkt.)
  • 6 .Leeds United (10 pkt.)
  • 7 .Southampton FC (10 pkt.)
  • 8 .Crystal Palace FC (10 pkt.)

Liverpool - Man City 3-1. Guardiola wściekły po decyzjach sędziego Michaela Olivera

Spotkanie na szczycie Premier League nie obyło się bez gigantycznych kontrowersji. Za linią boczną boiska szalał wściekły jak nigdy Pep Guardiola, który domagał się podyktowania dwóch rzutów karnych po zagraniach ręką piłkarzy Liverpoolu.

Już pierwsza bramka dla "The Reds" wzbudziła sprzeciw kibiców Man City. Bramkarz Claudio Bravo nie miał najmniejszych szans przy potężnej bombie Fabinho z dystansu, ale "Obywatele" uważali, że wcześniej należał im się rzut karny po zagraniu ręką Trenta Alexandra-Arnolda. Sędzia Michael Oliver pozostał jednak niewzruszony i bramkę uznał.

Reklama

Powtórki pokazywały, że jeszcze zanim piłka odbiła się od ręki obrońcy Liverpoolu, ręką zagrał ją także Bernardo Silva i to mogło być powodem, dla którego City nie dostało rzutu karnego.

Druga kontrowersyjna sytuacja miała miejsce już przy stanie 1-3. Ponownie piłka trafiła w dłoń Alexandra-Arnolda i stojący blisko arbiter widział to jak na dłoni. Zamiast wskazać na "wapno", nakazał grać dalej, uznając, że defensor nie mógł zrobić nic, by zapobiec tej sytuacji.

Tego było już za wiele dla Pepa Guardioli, którego dosłownie roznosiło przy linii bocznej. Katalończyk ze wściekłością w oczach doskoczył do arbitra technicznego, pokazując dwa wyciągnięte palce. "Twice!" - krzyczał wniebogłosy, pokazując, że jego zespół został okradziony z drugiej "jedenastki". Gdy widział, że sędzia nie reaguje, w bezradności wykrzyczał to samo w kierunku niebios.

Po meczu szkoleniowiec Manchesteru City w wymowny sposób poszedł "podziękować" arbitrom. "Thank you so much, thank you sooo much!" - mówił Guardiola do Olivera, ironicznie akcentując każdą sylabę. Potrząsał też ręką arbitra tak, jakby chciał ją zaraz wyrwać razem z ramieniem.

Spotkanie na szczycie zakończyło się ostatecznie triumfem Liverpoolu 3-1, dzięki czemu "The Reds" pewnie prowadzą w tabeli Premier League. Drużyna Juergena Kloppa ma osiem punktów przewagi nad drugim Leicester City i trzecią Chelsea. City zaś zajmuje czwarte miejsce, mając punkt mniej od Leicester i Chelsea.

To już trzecia przegrana Manchesteru City w 12. kolejkach Premier League. Nigdy wcześniej na tym etapie sezonu ekipa prowadzona przez Guardiolę nie doznała tylu porażek.

Liverpool zaś, prowadzony przez Juergena Kloppa, wygrał 11 z 12 ligowych spotkań, jedno remisując.

Premier League: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje