Reklama

Reklama

Liga angielska - 28. kolejka Premier League: Tottenham Londyn - Wolverhampton 2-3 (2-1)

1 marca na Tottenham Hotspur Stadium w Londynie odbył się mecz 28. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Tottenhamu Londyn i Wolverhampton. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Wolverhampton 3-2. Na stadionie zasiadło 58 064 widzów.

1 marca  na Tottenham Hotspur Stadium w Londynie odbył się mecz  28. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Tottenhamu Londyn  i Wolverhampton. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Wolverhampton 3-2. Na stadionie zasiadło 58 064 widzów.

Drużyna Tottenhamu Londyn (”Koguty”) bardzo potrzebowała punktów, by znaleźć się w czołówce ligowej tabeli. Jedenastka ta zajmowała szóstą pozycję i była zdecydowanym faworytem spotkania.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 73 pojedynki drużyna ”Koguty” wygrała 36 razy i zanotowała 22 porażki oraz 15 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu to piłkarze Tottenhamu Londyn otworzyli wynik. W 13. minucie bramkę zdobył Steven Bergwijn.

Reklama

Niedługo później Matt Doherty wywołał eksplozję radości wśród kibiców Wolverhampton (”Wilki”), strzelając gola w 27. minucie meczu.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Tottenhamu Londyn w 45. minucie spotkania, gdy Serge Aurier zdobył drugą bramkę. Asystę zaliczył Dele Alli.

Kilka chwil później okazało się, że dalsze wysiłki podejmowane przez zespół ”Wilków” przyniosły efekt bramkowy. W 57. minucie na listę strzelców wpisał się Diogo Jota. To już szóste trafienie tego piłkarz w sezonie.

W 59. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Giovaniego Lo Celsa z ”Koguty”, a w 71. minucie Willy'ego Boly'ego z drużyny przeciwnej.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy wynik ustalił Raul Jimenez. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego trzynaste trafienie w sezonie. Asystę przy golu zaliczył Diogo Jota.

Chwilę później trener Wolverhampton postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 74. minucie na plac gry wszedł Pedro Neto, a murawę opuścił Adama Traoré. W 76. minucie Japhet Tanganga został zastąpiony przez Tanguy'ego NDombèlégo. W 79. minucie Diogo Jota został zmieniony przez Leandra Dendonckera, co miało wzmocnić jedenastkę Wolverhampton. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Serge'a Auriera na Gedsona Fernandesa.

W 84. minucie sędzia pokazał kartki Benowi Daviesowi, Harry'emu Winksowi z ”Koguty”. Trener Tottenhamu Londyn postanowił zagrać agresywniej. W pierwszej minucie doliczonego czasu pojedynku zmienił obrońcę Bena Daviesa i na pole gry wprowadził napastnika Troya Parrotta. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. Minutę później w zespole Wolverhampton doszło do zmiany. Daniel Podence wszedł za Raula Jimeneza.

W doliczonej piątej minucie starcia arbiter pokazał kartkę Leandrowi Dendonckerowi, piłkarzowi gości. Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 2-3.

Zawodnicy gospodarzy otrzymali w meczu trzy żółte kartki, a ich przeciwnicy dwie.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Wolverhampton zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Brighton & Hove Albion FC. Tego samego dnia Burnley FC będzie gościć drużynę Tottenhamu Londyn.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL