Reklama

Reklama

Liga angielska - 23. kolejka Premier League: Watford FC - Tottenham Hotspur Londyn 0-0

18 stycznia na Vicarage Road odbył się pojedynek 23. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Watford FC i Tottenhamu Londyn. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 21 366 widzów.

18 stycznia  na Vicarage Road odbył się pojedynek  23. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Watford FC  i Tottenhamu Londyn. Spotkanie zakończyło się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 21 366 widzów.

Zespół Watford FC (”Szerszenie”) przed meczem zajmował 17. pozycję w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niego na wagę złota.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 28 meczów drużyna Tottenhamu Londyn (”Koguty”) wygrała 17 razy i zanotowała sześć porażek oraz pięć remisów.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 19. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Japheta Tangangę z Tottenhamu Londyn, a w 35. minucie Etienne'a Capoue z drużyny przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Między 60. a 69. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki ”Koguty” i jedną drużynie przeciwnej. W 70. minucie arbiter wskazał na jedenasty metr, jednak bramkarz nie bez kłopotów obronił nieudany strzał. W ten sposób szansy na zmianę rezultatu spotkania nie wykorzystała jedenastka gospodarzy.

Chwilę później trener Tottenhamu Londyn postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 73. minucie na plac gry wszedł Christian Eriksen, a murawę opuścił Dele Alli. A trener ”Szerszenie” wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Roberta Pereyrę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie dwa strzelone gole. Murawę musiał opuścić Nathaniel Chalobah. W 80. minucie za Giovaniego Lo Celsa wszedł Gedson Fernandes.

W 89. minucie w drużynie Watford FC doszło do zmiany. Ignacio Pussetto wszedł za Ismailę Sarra.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy trzy.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wymienił dwóch zawodników. Drużyna ”Koguty” w drugiej połowie także dokonała dwóch zmian.

Już w najbliższy wtorek zespół Watford FC będzie miał szansę na kolejne punkty grając w Birminghamie. Jego przeciwnikiem będzie Aston Villa FC. Natomiast w środę Norwich City zagra z drużyną Tottenhamu Londyn na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL