Reklama

Reklama

Liga angielska - 16. kolejka Premier League: Tottenham Hotspur Londyn - Burnley FC 5-0 (3-0)

7 grudnia na Tottenham Hotspur Stadium w Londynie odbyło się spotkanie 16. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Tottenhamu Londyn i Burnley FC. Starcie zakończyło się zwycięstwem Tottenhamu Londyn 5-0. Na stadionie stawiło się 58 401 widzów.

7 grudnia  na Tottenham Hotspur Stadium w Londynie odbyło się spotkanie  16. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Tottenhamu Londyn  i Burnley FC. Starcie zakończyło się zwycięstwem Tottenhamu Londyn 5-0. Na stadionie stawiło się 58 401 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 83 mecze zespół Tottenhamu Londyn (”Koguty”) wygrał 32 razy i zanotował 31 porażek oraz 20 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. W piątej minucie po rozpoczęciu na listę strzelców wpisał się Harry Kane. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie. Sytuację bramkową stworzył Heung-min Son.

Drużyna Burnley FC (”The Clarets”) ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół gospodarzy, strzelając kolejnego gola. W dziewiątej minucie wynik na 2-0 podwyższył Lucas Moura. Asystę przy bramce zaliczył Dele Alli.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Matthew Lowtonowi z Burnley FC. Była to 22. minuta starcia.

Szczęście uśmiechnęło się do ”Koguty” w 32. minucie spotkania, gdy Heung-min Son strzelił trzeciego gola. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Jan Vertonghen.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

W 54. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Harry Kane z ”Koguty”. Bramka padła po podaniu Dele'a Allego.

Niedługo później trener ”The Clarets” postanowił wzmocnić linię napadu i w 65. minucie zastąpił zmęczonego Chrisa Wooda. Na boisko wszedł Matěj Vydra, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W 71. minucie Robbie Brady zastąpił Aarona Lennona. Na 18 minut przed zakończeniem drugiej połowy arbiter pokazał kartkę Ericowi Dierowi, zawodnikowi gospodarzy.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Tottenhamu Londyn w 74. minucie spotkania, gdy Moussa Sissoko strzelił piątego gola. Przy strzeleniu gola pomógł Harry Kane.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 5-0.

Zawodnicy obu drużyn otrzymali po jednej żółtej kartce.

Drużyna ”Koguty” w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół gości w drugiej połowie dokonał dwóch zmian.

14 grudnia jedenastka Burnley FC rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Newcastle United. Natomiast 15 grudnia Wolverhampton Wanderers FC będzie gościć jedenastkę ”Koguty”.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL