Reklama

Reklama

Liga angielska - 15. kolejka Premier League: Crystal Palace FC - AFC Bournemouth 1-0 (0-0)

W starciu 15. kolejki angielskiej Premier League, które rozegrane zostało 3 grudnia, drużyna Crystal Palace zwyciężyła z Bournemouth 1-0 (0-0). Mecz na Selhurst Park w Londynie obejrzało 23 497 widzów.

W  starciu 15. kolejki angielskiej Premier League, które rozegrane zostało 3 grudnia, drużyna Crystal Palace zwyciężyła  z Bournemouth  1-0 (0-0). Mecz na Selhurst Park w Londynie obejrzało 23 497 widzów.

Drużyny zajmowały sąsiednie miejsca w tabeli, więc zapowiadał się ciekawy i wyrównany mecz. Drużyna Crystal Palace (”Orły”) zajmowała 11., natomiast zespół Bournemouth (”The Cherries”) - 12. miejsce.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na dziewięć pojedynków zespół Crystal Palace wygrał dwa razy, ale więcej przegrywał, bo trzy razy. Cztery mecze zakończyły się remisem.

Już w pierwszej połowie zespół Crystal Palace został osłabiony. W 19. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Mamadou Sakho osłabiając tym samym drużynę Crystal Palace.

Reklama

W 29. minucie Patrick van Aanholt został zastąpiony przez Jeffreya Schluppa. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Trener ”Orły” wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Jamesa McCarthy'ego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy. Murawę musiał opuścić Andros Townsend. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić zwycięską bramkę. Między 63. a 72. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Crystal Palace oraz dwie drużynie przeciwnej.

W 64. minucie boisko opuścili ”The Cherries”: Simon Francis, Ryan Fraser, a na ich miejsce weszli Diego Rico, Arnaut Groeneveld.

Jedyną bramkę meczu dla ”Orły” zdobył Jeffrey Schlupp w 76. minucie. Przy strzeleniu gola pomógł James McArthur.

W 78. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Philipa Billinga z Bournemouth, a w 85. minucie Jamesa McArthura z drużyny przeciwnej. Na osiem minut przed zakończeniem pojedynku w zespole Bournemouth doszło do zmiany. Lewis Cook wszedł za Philipa Billinga.

Przewaga drużyny Bournemouth w posiadaniu piłki była ogromna (62 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Drużyna Bournemouth zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Sędzia przyznał trzy żółte kartki oraz jedną czerwoną zawodnikom gospodarzy, natomiast ”The Cherries” pokazał trzy żółte.

Zespół ”Orły” dokonał dwóch zmian. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę zespół Bournemouth rozegra kolejny mecz u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Liverpool FC. Tego samego dnia Watford FC będzie gościć zespół ”Orły”.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL