Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Leicester - Liverpool 1-3 w Premier League

Beniaminek Premier League Leicester City ambitnie walczył z Liverpoolem, ale przegrał mecz 14. kolejki z wicemistrzem Anglii 1-3. Obrońca gospodarzy Marcin Wasilewski przypomniał, dlaczego nosi ksywkę "Polski Czołg".

W 7. min kłopotu defensywie Leicester narobił Raheem Sterling. Za narożnikiem pola karnego sfaulował go Ritchie De Laet. Z rzutu wolnego dośrodkował Steven Gerrard, ale Martin Szkrtel główkował obok bramki. W 16. min "Wasyl" zatrzymał Sterlinga w polu karnym, zmuszając go do kopnięcia piłki na aut.

Reklama

W 20. min kolejną gafę popełnił bramkarz "The Reds" - Simon Mignolet. Podał piłkę wprost pod nogi Estebana Cambiasso i zostawił pustą bramkę! Cambiasso okazał litość i nie trafił z 18 m do puściutkiej bramki!

Za moment Mignolet miał pecha. Po strzale Jamiego Vardy'ego uratował go Szkrtel, wybijając piłkę głową z linii bramkowej, lecz po dobitce Jose Ulloi piłka trafiła w słupek, by po odbiciu od pleców Mignoleta wpaść do bramki! Szkrtel mógł tylko machnąć ręką ze złością.

Sześć minut później goście wyrównali. Po rzucie wolnym Gerrarda piłkę wbił w pole karne Lucas Leiva, a gafę popełnił Wes Morgan, który za krótko wybił głową, wprost na nogę Adama Lallany, który bez przyjęcia huknął w krótki róg i Kasper Schmeichel był bez szans. 

W 30. min główkował - po rzucie rożnym - Marcin Wasilewski, ale uderzył piłkę nieczysto, więc ta przeszła nad bramką. Za moment "Wasyl" próbował wybić futbol z głowy Rickiemu Lambertowi. W pogoni za piłką, chwycił go ręką za grdykę, aż rywal się przewrócił. 

W 36. min Ulloa z lewej strony dośrodkował do Royada Mahreza. Ten strzelił z 17 m, ale na tyle lekko, że nawet dla Mignoleta uderzenie to było łatwe do złapania.

Po akcji, po jakiej w Polsce by pewnie debatowano, czy "Wasyl" powinien dostać czerwoną kartkę i dwa mecze zawieszenia, czy czerwoną i cztery mecze "zawiasów", w Premier League nie odgwizduje się nawet faulu. Chodzi o zajście z 40. min, gdy Marcin wybił piłkę rozpędzonemu Lallanie, po czym rękoma sprowadził go agresywnie do parteru. Nie przez przypadek Wasilewski w Belgii nosił pseudonim "Polski Czołg". Lallana po tym zderzeniu podnosił się z murawy przez dwie minuty. I dostał za swoje, bowiem chwilę wcześniej to on brutalnym wejściem wślizgiem powalił Matthewa Jamesa, za co dostał żółtą kartkę.

W 54. min, po akcji lewą flanką Sterlinga, piłka trafiła przed pole karne do Gerrarda, a ten huknął nie do obrony w prawy róg. Wasilewski nie miał nic do powiedzenia przy tej akcji, piłka była poza jego zasięgiem.

W 63. min Wes Morgan skiksował podając do swojego bramkarza i błąd naprawiał faulem. W stylu zapaśnika powalił na murawę Rickiego Lamberta i sędzia nie miał wyjścia - ukarał obrońcę Leicesteru czerwoną kartką.

Jedenaście minut później zakotłowało się pod bramką "The Reds" i fani miejscowych wstrzymali oddech, gdy strzelał Esteban Cambiasso, ale na przeszkodzie stanął... Jamie Vardy.

Miejscowi grali w dziesięciu, ale odważnie atakowali, nie potrafili jednak zamienić na wyrównującego gola kolejnych okazji. Tymczasem w 83. minucie Liverpool skontrował i Jordan Henderson podwyższył na 3-1.

W 88. minucie na murawę padł niczym ścięty Martin Szkrtel, którego trafił piłką w głowę Matthew James. Słowak wrócił jednak do gry.

Leicester - Liverpool FC 1-3 (1-1)

Bramki:

1-0 Simon Mignolet (21. samob.),

1-1 Adam Lallana (27.),

1-2 Gerrard (54.),

1-3 Jordan Henderson (83.)

Czerwona kartka - Wes Morgan (63. za faul taktyczny na zawodniku wychodzącym na czystą pozycję)

We wtorkowy wieczór do akcji wkroczył także bramkarz reprezentacji Polski Łukasz Fabiański. Jego Swansea City wygrało z Queens Park Rangers 2-0. Polak rozegrał całe spotkanie.

Swansea City - Queens Park Rangers 2-0 (0-0)

Bramki:

1-0 Sung-yueng Ki (78.)

2-0 Wayne Routledge (83.)

Szczegóły z Premier League znajdziesz TU! Kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje