Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Leicester City podejmuje Manchester United, Vardy pobije van Nistelrooya?

Słysząc "mecz na szczycie", kibice Premier League zwykli ostatnio myśleć o Manchesterze City, Chelsea, Arsenalu. W 14. kolejce trwającego sezonu pod tym hasłem kryje się starcie ubiegłorocznego beniaminka Leicester City z Manchesterem United.

Drużyna z Leicester nie przestaje zaskakiwać. W ostatnich 22 kolejkach, wliczając dziewięć poprzedniego sezonu, "Lisy" odniosły 15 zwycięstw, zanotowały pięć remisów i dwie porażki - z rozpędzoną wówczas Chelsea oraz we wrześniu z Arsenalem. Ta passa pozwoliła im najpierw utrzymać się w ekstraklasie na 14. miejscu, choć jeszcze w 32. kolejce zamykali tabelę, a teraz dała prowadzenie.

Reklama

Zespół, którego piłkarzem jest Marcin Wasilewski (w tym sezonie nie ma miejsca nawet na ławce rezerwowych), zgromadził 28 punktów, a jego sobotni rywal ma o jeden mniej. Układ czołówki tabeli był identyczny w 2000 roku. Wówczas "Czerwone Diabły" pokonały Leicester City 3-0. Od tego momentu "Lisy" konsekwentnie traciły kolejne pozycje i ostatecznie zakończyły sezon na 13. miejscu.

"To hitowy mecz tej kolejki Premier League. Jesteśmy na czele tabeli, w tym momencie na to zasługujemy. W sobotę będziemy mieli okazję przekonać się, co w naszej grze można, a co koniecznie trzeba poprawić. Oczywiście przez cztery miesiące zdążyłem poznać już swój zespół, ale to w meczach z wielkimi rywalami najlepiej widać siłę i charakter drużyny" - ocenił włoski szkoleniowiec Leicester City Claudio Ranieri, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

W centrum uwagi jest napastnik "Lisów" Jamie Vardy. Reprezentacji Anglii zdobył przynajmniej jedną bramkę w każdym z ostatnich 10 meczów ligowych, wyrównując rekord Holendra Ruuda van Nistelrooya, byłego piłkarza... United.

Spotkanie w Leicester rozpocznie się o godzinie 18.30. Wcześniej, o 16, trzeci w tabeli Manchester City (26 punktów) podejmie ósmy Southampton (20). "The Citizens" w środku tygodnia przegrali z Juventusem Turyn 0-1 w Lidze Mistrzów, ale już wcześniej zapewnili sobie awans do fazy pucharowej. Nie jest to jednak ich najlepszy moment - w poprzedniej kolejce Premier League zostali rozgromieni na własnym stadionie przez Liverpool 1-4.

"The Reds", którzy również mają 20 punktów, w niedzielę o 17.15 zagrają na Anfield ze Swansea City. Piłkarzem drużyny z Walii, które nie wygrała w lidze od miesiąca, jest Łukasz Fabiański.

Z kolei o godz. 13 niepokonany od 8 sierpnia w ekstraklasie Tottenham Hotspur (24) podejmie w derbach Londynu Chelsea (14). Trener "The Blues" Jose Mourinho porzucił już marzenia o obronie tytułu.

"Być może Tom Cruise by tego dokonał..." - powiedział Portugalczyk, odwołując się do roli amerykańskiego aktora w serii filmów "Mission: Impossible".

AFC Bournemouth, którego bramkarzem jest Artur Boruc, podejmie w sobotę o 16. Everton.

Zobacz sytuację w Premier League

Dowiedz się więcej na temat: Leicester City FC | Jamie Vardy | Manchester United

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje