Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (35 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (34 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (33 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (27 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (25 pkt.)
  • 6 .Manchester United (24 pkt.)
  • 7 .Arsenal Londyn (23 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (21 pkt.)

Leicester City - Newcastle United 1-0 w Premier League

Pięć - to magiczna liczba punktów, która wciąż dzieli lidera od drugiej drużyny w tabeli Premier League. Leicester pokonało Newcastle 1-0, a Claudio Ranieri zepsuł debiut na ławce gości Rafie Benitezowi.

Premier League - zobacz wyniki, składy, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Piłkarzy Leicester już nikt w Anglii nie traktuje jako sensacyjnego lidera, ale poukładaną drużynę i kandydata do mistrzostwa. Bo dlaczego miałoby być inaczej, skoro główni rywale "Lisów" gubią punkty, a zespół Marcina Wasilewskiego wciąż gra jak z nut?

Tak też było w poniedziałek, gdy ekipa Claudio Ranieriego zmierzyła się z Newcastle, z debiutującym na ławce trenerskiej byłym szkoleniowcem Realu Madryt Rafą Benitezem. Powrót do Anglii szkoleniowcowi nie wyszedł, bo to "Lisy" grały pierwsze skrzypce.

W 25. minucie gospodarze przeprowadzili znakomitą wymianę kilku podań, a ostatnie należało do Jamie Vardy'ego. Piłkę na wysokości oczu widział Shinji Okazaki, ale nie strzelał głową, a przewrotką! Dzięki temu Japończyk zanotował przepiękne trafienie, które śmiało może kandydować do bramki kolejki.

Reklama

Angielskie media chwilę po tym trafieniu informowały, że piłkarz Leicester był na spalonym. Sędzia jednak uznał inaczej, nie dopatrzył się przekroczenia przepisów i zaliczył gospodarzom bramkę.

I choć goście starali się odrobić straty, to nie mieli argumentów sportowych. Kilka dni to zbyt mało, by Benitez mógł odcisnąć piętno na piłkarzach pogrążonych w kryzysie od dłuższego czasu. "Sroki" były zagubione, w ich grze nie widać było pomysłu, a przede wszystkim pasji.

Co innego Leicester, które znów było doskonale przygotowane do spotkania pod względem taktycznym. W tej drużynie wszystko chodzi tak, jak w dobrze naoliwionej maszynie. Nie ma słabych trybów, nic się nie zacina, a wszystko ma swój cel.

Widać to w wynikach, bo "Lisy" wygrały właśnie 18. mecz w tym sezonie. Rywale o takim bilansie mogą tylko pomarzyć. Dzięki temu zespół Marcina Wasilewskiego, który całe spotkanie przesiedział na ławce, wciąż są liderem Premier League i mają pięć punktów przewagi nad Tottenhamem.

Leicester - Newcastle 1-0 (1-0)

Bramka: Shinji Okazaki (25. min.)

Leicester - Newcastle - raport pomeczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama