Reklama

Reklama

  • 1 .Arsenal Londyn (0 pkt.)
  • 2 .Aston Villa FC (0 pkt.)
  • 3 .Brentford FC (0 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (0 pkt.)
  • 5 .Burnley FC (0 pkt.)
  • 6 .Chelsea Londyn (0 pkt.)
  • 7 .Crystal Palace FC (0 pkt.)
  • 8 .Everton (0 pkt.)

Koronawirus w sporcie. Pepe Reina: Nie mogłem oddychać, to były najgorsze chwile w życiu

Pepe Reina występujący na pozycji bramkarza w lidze angielskiej w szczerym wyznaniu opowiada, jak przebiegała u niego choroba po tym, jak zaraził się koronawirusem. „Wygrywam walkę dopiero teraz” – przyznał piłkarz.

Kilka dni temu Pepe Reina przyznał, że wszystko wskazuje na to, że zaraził się koronawirusem. Bramkarz Aston Villa powiedział wtedy, że zauważył u siebie typowe objawy towarzyszące wirusowi.

Teraz piłkarz przyznaje, że bał się o swoje życie, bo w pewnym momencie nie mógł oddychać.

"Najtrudniejszym momentem było to, że nie mogłem już oddychać, podczas 25 minut zabrakło mi tlenu. To były najgorsze momenty w moim życiu" - wyznał Reina.

Obecnie gwiazdor Aston Villa jest w okresie kwarantanny. Najgorsze chwile już za nim. Po kilku dniach powiedział włoskiej prasie, że dopiero teraz czuje, że wygrywa z chorobą.

Reklama

"Byłem bardzo zmęczony po wystąpieniu pierwszych objawów wirusa. Gorączka, suchy kaszel i ból głowy, ciągłe uczucie zmęczenia. Prawdziwy strach dopadł mnie wtedy, kiedy zrozumiałem, że nie ma tlenu. To były niekończące się minuty lęku, jakby nagle moje gardło się zamknęło" - dodał Reina.

Sama izolacja też nie stanowi dla niego problemu, bowiem ma do dyspozycji duży dom. Piłkarz zastosował też wszelkie środki ostrożności zaraz po tym, jak tylko zaczął odczuwać, że coś mu dolega.



Dowiedz się więcej na temat: Pepe Reina | Aston Villa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy