Reklama

Reklama

​Koronawirus w piłce. Klub z Premier League chce dokończyć sezon w Chinach

Rozgrywki Premier League zostaną dokończone na terenie Chin? Na taki właśnie pomysł wpadli przedstawiciele jednego z klubów angielskiej ekstraklasy! Na razie jednak do jego realizacji jest daleko. Znalazł on bowiem więcej przeciwników niż zwolenników.

Kluby piłkarskie walczą o przetrwanie i szukają każdego możliwego sposobu, byleby tylko zdołać dokończyć sezon i otrzymać całą kwotę przysługującą im z tytułu praw telewizyjnych.

W przypadku Premier League przedwczesne zakończenie rozgrywek wygeneruje straty wynoszące bagatela 762 mln funtów! (Dokładne wyliczenia dotyczące poszczególnych lig znajdziesz TUTAJ - kliknij!).

Reklama

Obecnie Wielka Brytania zmaga się z ogromnym kryzysem związanym z koronawirusem. Na Wyspach stwierdzono już ponad 30 tys. przypadków SARS-CoV-2, a liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 2921 osób.

Wobec tego, jak donosi "The Athletic", przedstawiciele jednego z klubów zaproponowali dokończenie rozgrywek ponad 8 tys. km na wschód od Anglii - w Chinach, które jako pierwszy kraj musiały zmierzyć się z koronawirusem i - jak się zdaje - powoli zaczynają wygrywać tę nierówną walkę.

Idea, choć pomysłowa, nie została przyjęta z entuzjazmem przez działaczy pozostałych drużyn.

- To szalony pomysł i myślę, że zostanie zdecydowanie odrzucony - powiedział dyrektor jednego z klubów w rozmowie z "The Athletic". - To tylko marnotrawstwo energii. Wszyscy chcemy wznowić ligę i normalne życie. Niestety tylko Bóg i pandemia mogą podjąć tę decyzję. Na razie nie jest to prawdopodobne - wtórował mu przedstawiciel innej ekipy.

W piątek działacze wszystkich klubów mają przedyskutować przyszłość rozgrywek Premier League za pomocą wideokonferencji. Jedno jest pewne, w najbliższym czasie rozegranie jakiegokolwiek meczu na terenie Chin nie będzie możliwe, ze względu na zakaz nałożony przez tamtejsze władze.

TB

Obecna tabela Premier League - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL