Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (35 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (34 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (33 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (27 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (25 pkt.)
  • 6 .Manchester United (24 pkt.)
  • 7 .Arsenal Londyn (23 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (21 pkt.)

Koronawirus. Troy Deeney nie wraca do treningów, bo boi się o syna

Troy Deeney, kapitan Watford FC, zapowiedział, że nie wznowi w tym tygodniu treningów w obawie o zdrowie swojego syna.

Premier League z powodu pandemii koronawirusa przerwała rozgrywki, ale teraz kluby mają powoli wracać do normalności. Od wtorku dostały pozwolenie na trenowanie w "małych grupach", a w przyszłym tygodniu istnieje możliwość powrotu do "kontaktowych" zajęć.

31-letni Deeney nie zamierza jednak narażać swojej rodziny.

"Mamy wrócić do trenowania w tym tygodniu. Powiedziałem, że tego nie zrobię" - stwierdził kapitan Watfordu.

"Mój syn ma pięć miesięcy i problemy z oddychaniem. Nie chcę wracając do domu narazić go na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Po zajęciach trzeba jechać do domu w stroju treningowym, nie wolno wziąć prysznica i przyjeżdżasz w brudnych ubraniach" - tłumaczył.

Według danych brytyjskiego Urzędu Statystycznego czarni mężczyźni są narażeni 4,2 razy częściej na śmierć z powodu COVID-19 niż biali.

"Chociaż jesteśmy badani i będziemy w bezpiecznym otoczeniu, wystarczy jedna osoba w grupie, aby się zarazić. Nie mogę do połowy lipca pójść do fryzjera, ale mogę przebywać w polu karnym z 19 ludźmi i skakać do 'główki'. Nie wiem, jak to działa. Nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie, nie dlatego, że nie chce, ale po prostu nie ma takich informacji" - mówił Deeney.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama