Pochettino zacznie pracę na Stamford Bridge 1 lipca. Związał się dwuletnią umową z opcją przedłużenia na kolejny sezon. Tym samym wraca do Londynu. W latach 2014-19 prowadził bowiem <a class="db-object" title="Tottenham Hotspur" href="https://sport.interia.pl/pilka-nozna/druzyna-tottenham-hotspur,spti,3242" data-id="3242" data-type="t">Tottenham</a>, z którym awansował do Ligi Mistrzów, a w sezonie 2018/19 dotarł nawet do finału, gdzie przegrał z <a class="db-object" title="Liverpool" href="https://sport.interia.pl/pilka-nozna/druzyna-liverpool,spti,3372" data-id="3372" data-type="t">Liverpoolem</a> 0-2. Potem prowadził <a class="db-object" title="PSG" href="https://sport.interia.pl/pilka-nozna/druzyna-psg,spti,3378" data-id="3378" data-type="t">PSG</a>, z którego został zwolniony po półtora roku. Wywalczył z nim mistrzostwo kraju, Puchar Francji i Superpuchar Francji. W zakończonym niedawno sezonie nigdzie nie pracował. Premier League. Mauricio Pochettino ma uzdrowić Chelsea <a class="db-object" title="Chelsea" href="https://sport.interia.pl/pilka-nozna/druzyna-chelsea,spti,3369" data-id="3369" data-type="t">Chelsea</a> rozgrywek 2022/23 na pewno nie będzie mile wspominać. Zajęła bowiem dopiero 12. miejsce. Wpływ na to miało na pewno duże zmiany w składzie i zawirowanie z trenerami. Sezon zaczął Thomas Tuchel, który nie wytrwał długu. Zmienił go Graham Potter. Po zwolnieniu Anglika jego zastępcą został Frank Lampard, a więc były piłkarz i też opiekun Chelsea. Z góry było jednak wiadomo, że to tylko tymczasowy układ. "To trener, który potrafi wygrywać, który pracował na najwyższym poziomie w różnych ligach. Jego doświadczenie, odpowiednie standardy, cechy przywódcze i charakter przysłużą się Chelsea w drodze naprzód" - czytamy.