Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (22 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (21 pkt.)
  • 3 .Manchester City (20 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (17 pkt.)
  • 5 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 6 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 7 .Manchester United (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Kłopoty Manchesteru United w starciu z Newcastle

Po pasjonującej pogoni niemal przez cały mecz Manchester United pokonał na Old Trafford Newcastle United 4-3 i zwiększył do siedmiu punktów przewagę nad Manchesterem City, który niespodziewanie stracił punkty przegrywając na wyjeździe z Sunderlandem 0-1!


Śledź wyniki ekstraklasy Anglii LIVE!

Bez wielu ważnych piłkarzy, a zwłaszcza bez Wayne’a Rooneya, Naniego i Danny'ego Welbecka Manchester United musiał sobie poradzić w starciu 19. kolejki Premier League z Newcastle United.

Na Old Trafford zaczęło się wręcz sensacyjnie. Po błędzie Michaela Carricka Demba Ba strzelił z 25 m, David de Gea "wypluł" piłkę przed siebie, a James Perch dobił do pustej bramki z najbliższej odległości i "Sroki" objęły prowadzenie.

Reklama

W 25. min "Czerwone Diabły" odpowiedziały golem zdobytym po stałym fragmencie gry. Po podaniu z rzutu wolnego strzelał Javier Hernandez, ale dopiero dobitka do "pustaka" Johnny'ego Evansa dała gospodarzom wyrównanie.

Trzy minuty później Evans znowu trafił do bramki, tyle że własnej. Początkowo sędzia gola nie uznał, gdyż zasugerował się sygnalizacją liniowego o spalonym. Po około minucie arbiter uznał jednak bramkę i całkiem słusznie. Evans próbował zablokować strzał rywala, ale zrobił to niezwykle pechowo.

Goście ani myśleli bronić skromnego prowadzenia. Prostymi środkami próbowali dostać się pod bramkę de Gei. Często długimi, prostopadłymi podaniami posyłali do boju Dembę Ba, a ten był cierniem w oku dla obrońców "Czerwonych Diabłów".

W 39. min Manchester mógł przegrywać dwubramkowo po faulu Hernandeza. Sylvain Marveaux popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego, lecz trafił w poprzeczkę.

Od początku II połowy Manchester nacierał ze zdwojoną energią. W 58. min Patrice Evra przyjął piłkę na prawą nogę, by kropnąć z 25 z lewej w róg bramki i Tom Krul rozłożył ręce, a Sir Alex Ferguson w geście radości jeszcze bardziej zmierzwił swą fryzurę i zwiększył o połowę prędkość, z jaką żuje gumę. Trzeba jednak dodać, że obrońcy Newcastle zachowywali się dosyć biernie przy akcji Evry.

"Czerwone Diabły" ani myślały zadowalać się remisem, głodne były kolejnych goli, ale w 68. min znowu były skazane na odrabianie strat, po tym jak Senegalczyk Papiss Cisse wypalił z 16 m do siatki. Pogoń Manchesteru była imponująca, bo już dwie minuty później, po kanonadzie trzech strzałów w jednej akcji na 3-3 wyrównał Robin van Persie!

W 79. min Holender popisał się pięknym strzałem w długi róg, ale piłka jakimś cudem przeszła obok słupka. Inna rzecz, że prostopadłe podanie Carricka było równie piękne. Dosłownie za moment, szczupakiem strzelał Javier Hernandez, jednak piłka znowu minęła słupek powodując, że Meksykanin i Ferguson długo trzymali się za głowę.

Gdy wszyscy spodziewali się kolejnego trafienia nacierającego z pasją Manchesteru, Sammy Ameobi niepozornym strzałem trafił w słupek! David de Gea przepuścił piłkę i był zdziwiony, że leniwie turlająca się futbolówka o mały włos nie wpadła do siatki!

Niemiłosiernie pudłujący w najlepszych sytuacjach Hernandez, czyli Chicharito w najtrudniejszej sytuacji, jaką miał w tym meczu spisał się na medal! W 90. minucie, po prostopadłym podaniu piłkę miał na tyle daleko, że musiał zrobić wypad w jej kierunku i dopiero tak mu się udało sięgnąć futbolówki, która wpadła do siatki! Alex Ferguson, z radości, niczym dziecko wyskoczył na ręce swoich współpracowników!

Manchester United w ten sposób powiększył do siedmiu punktów przewagę nad wiceliderem Manchesterem City, który goni lokalnego rywala zamiast po prostej, najkrótszej drodze, zygzakiem. Tym razem stracił punkty w starciu z przeciętnym Sunderlandem.

Z powodu strajku pracowników metra na styczeń przełożono derby Londynu West Ham -Arsenal, ale z rozegraniem meczu poradzili sobie w innej części stolicy Anglii - Fulham zremisował z Southamptonem Artura Boruca 1-1, ale polski bramkarz był tylko rezerwowym.

W ostatnim środowym meczu Liverpool prowadził już od pierwszej minuty dzięki wykorzystanemu rzutowi karnemu przez Stevena Gerarda, ale ostatecznie przegrał na wyjeździe ze Stoke City 1-3.

19. kolejka Premier League


Manchester United - Newcastle United 4-3 (1-2) - kliknij po szczegóły!

Bramki:

0-1 Perch (4.),

1-1 Johnny Evans (25.),

1-2 Johnny Evans (28. samob.),

2-2 Patrice Evra (58.),

2-3 Papiss Cisse (68.),

3-3 van Persie (71.),

4-3 Javier Hernandez (90.).

AFC Sunderland - Manchester City 1-0 (0-0) - zobacz szczegóły

Fulham Londyn - FC Southampton 1-1 - kliknij po szczegóły

Stoke City - Liverpool FC 3-1 - kliknij po szczegóły
Tu znajdziesz tabelę i wszystkie mecze Premier League LIVE!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje