Reklama

Reklama

  • 1 .Tottenham Hotspur Londyn (20 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (20 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (18 pkt.)
  • 4 .Leicester City (18 pkt.)
  • 5 .Southampton FC (17 pkt.)
  • 6 .Everton (16 pkt.)
  • 7 .Aston Villa FC (15 pkt.)
  • 8 .West Ham United FC (14 pkt.)

Kapitalne interwencje Łukasza Fabiańskiego. Sensacyjna porażka Man Utd

Łukasz Fabiański wyczyniał cuda w bramce Swansea City, ale miał za małe wsparcie kolegów i jego ekipa przegrała z Leicester City 1-2 w meczu 9. kolejki Premier League. Sensacyjną porażkę poniósł Manchester United, który przegrał na wyjeździe z Huddersfield Town FC 1-2.

Premier League: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Nie minęła minuta, a Fabiański już musiał ratować "Łabędzie" po strzale Shinjiego Okazakiego. Dziesięć minut później Japończyk wypracował stuprocentową okazję Marcowi Albrightonowi, ale fantastyczną interwencję zaliczył polski bramkarz. Albrighton już po chwili znów składał się do strzału, ale tym razem Fabiańskiego wyręczył jeden z kolegów, który zablokował piłkę. W 18. minucie Polak obronił trzeci groźny strzał, tym razem Jamiego Vardy'ego.

"Lisy" dominowały i gol był jedynie kwestią czasu, ale zanim padł, Fabiański zaliczył kolejną świetną interwencję i dziennikarka stacji BBC stwierdziła, że tak naprawdę jest to mecz Leicester kontra Fabiański.

Polak radził sobie z rywalami, ale nie mógł niczego zrobić, gdy piłkę do jego bramki z bliska wpakował jego kolega z obrony - Federico Fernandez. W 25. minucie dośrodkował Riyad Mahrez, a obrońca Swansea strzelił "samobója".

Fabiański nie miał też szans w 49. minucie po ładnej akcji rywali. Albrighton posłał krzyżowe podanie, Mahrez idealnie zgrał piłkę przed bramkę, gdzie z bliska do siatki kopnął ją Okazaki. Siedem minut później kontaktowego gola strzelił dla "Łabędzi" Alfie Mawson.

W 77. minucie Fabiański wygrał pojedynek z Vardym. Gospodarze atakowali, oddali sporo strzałów, ale większość niecelnych i musieli pogodzić się z porażką 1-2.

---

Piłkarze Manchesteru City oddali sześć celnych strzałów na bramkę Burnley w pierwszej połowie, a na przerwę schodzili prowadząc tylko 1-0 i to po golu z rzutu karnego. Sergio Aguero cieszył się z trafienia tym bardziej, że zdobywając 177. gola w barwach Man City wyrównał klubowy rekord strzelecki. Tyle samo bramek zdobył Eric Brook, który grał w latach 1928-1939.

Pomiędzy 73. a 75. minutą kolejne dwa gole dla gospodarzy strzelili Nicolas Otamendi i Leroy Sane i Man City wygrało 3-0.

---

Gdy statystyka posiadania piłki wskazywała na miażdżącą przewagę Manchesteru United (76-24 procent), piłkarze Huddersfield Town FC prowadzili z faworytami już 2-0! W 28. minucie objęli prowadzenie po kontrze i dobitce Aarona Mooya, a sześć minut później Laurent Depoitre wykorzystał koszmarny błąd Victora Lindeloefa, który minął się z piłką.

"Czerwone Diabły" długo były bezradne. Dopiero w 87. minucie kontaktowego gola strzelił głową Marcus Rashford, ale kolejnego ekipa Jose'a Mourinha już nie zdobyła i sensacyjnie przegrała 1-2.

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama